Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Odchodzący prezydent Puław odwołał wiceprezydenta. Nowy prezydent krytykuje

Janusz Grobel w ubiegłym tygodniu przyjął rezygnację z pracy wiceprezydent Ewy Wójcik, a w czwartek wręczył wypowiedzenie drugiemu ze swoich zastępców Tadeuszowi Koconiowi. Zrobił to wbrew woli prezydenta-elekta, który przez jakiś czas planował jeszcze zatrzymać przy sobie byłego wójta gminy Janowiec.
Odchodzący prezydent Puław odwołał wiceprezydenta. Nowy prezydent krytykuje
Tadeusz Kocoń

Autor: Radosław Szczęch

Odchodzący prezydent we czwartek wręczył wypowiedzenie Tadeuszowi Koconiowi (PiS), który swoją funkcję pełnił od grudnia 2014 roku. Jego powołanie było związane z zawarciem umowy koalicyjnej pomiędzy prezydenckim ugrupowaniem PSPP, a Prawem i Sprawiedliwością. Były wójt gminy Janowiec, z racji doświadczenia (pracy w banku Pekao SA), nadzorował sprawy związane z finansami, inwestycjami i gospodarką.

– Od piątku nie będę już posiadał żadnych pełnomocnictw i upoważnień. Prezydent wręczył mi wypowiedzenie umowy o pracę z jednoczesnym zwolnieniem z obowiązku jej świadczenia przed najbliższe 3 miesiące – mówił w czwartek w rozmowie z nami były już wiceprezydent, który tej decyzji nie komentuje. – Każdy, kto zostaje powołany, może zostać odwołany. Prezydent zawsze ma do tego prawo – mówi Kocoń.

Były zastępca prezydenta zgodnie z umową, będzie pracował do końca listopada (ale bez podpisywania dokumentów itp.). W grudniu wykorzysta zaległy urlop, a w marciu przejdzie na emeryturę.

– Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym zastępcy prezydenta powoływani są w drodze zarządzenia prezydenta na czas trwania kadencji. Mój następca będzie miał zatem możliwość zadecydować o doborze swoich najbliższych współpracowników – wyjaśnia Janusz Grobel.

Decyzję o odwołaniu Tadeusza Koconia na tydzień przed zaprzysiężeniem swojego następcy, krytykuje Paweł Maj, prezydent-elekt.

– Prezydent Janusz Grobel zrobił coś, czego nie musiał. Szkoda, że nie jest taki szybki w innych kwestiach, jak np. przygotowanie projektu budżetu. Obawiam się, że brak wiceprezydentów doprowadzi do nawarstwienia się nie załatwionych spraw. Podejrzewam, że po objęciu urzędu czeka mnie ogrom pracy – mówi Maj, który zamierzał przez około dwa miesiące, by ułatwić sobie start, zatrzymać przy sobie Tadeusza Koconia.

Tymczasem o tym, kto zastąpi Tadeusza Koconia może zdecydować nie tylko nowy prezydent, ale także ugrupowanie zainteresowane zawarciem z nim koalicji, czyli Prawo i Sprawiedliwość. Jeśli rozmowy pomiędzy Pawłem Majem, a partią rządzącą zakończą się porozumieniem, to właśnie PiS może wskazać na zwolnione stanowisko rekomendowanego przez siebie kandydata.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama