Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Nie będzie podwyżek, nie będzie lekcji. Nauczyciele rozpoczęli akcję protestacyjną

Związek Nauczycielstwa Polskiego rozpoczął wczoraj ogólnopolską akcję protestacyjną. Jeśli nie będzie podwyżek, nie będzie także lekcji. Kiedy nauczyciele odejdą od tablic jest na razie tajemnicą w obawie o szykany.
Nie będzie podwyżek, nie będzie lekcji. Nauczyciele rozpoczęli akcję protestacyjną

Kilka tygodni temu ZNP poprosiło pracowników oświaty o wypełnienie ankiety, w której mieli wypowiedzieć się, czy chcą protestować oraz w jaki sposób. Wypełniło ją ponad 230 tys. osób. Zdecydowana większość wskazała na akcję protestacyjną na wzór „psiej grypy” w okresie egzaminów ósmoklasistów i matur. Na drugim miejscu uplasował się strajk.

- Nauczyciele i pracownicy oświaty są poirytowani i zniechęceni – mówi Sławomir Broniarz, prezes ZNP. – Dlatego rozpoczynamy ogólnopolską akcję protestacyjną. Domagamy się wzrostu płac o tysiąc złotych. Zachęcamy też nauczycieli do dbania o własne zdrowie. Z wielką troską i sympatią odnosimy się do akcji, jaką zainicjowała już grupa nauczycieli. Ich działania to troska zarówno o ich zdrowie, jak i zdrowie uczniów.

Mowa o oddolnej akcji pedagogów zgromadzonych m.in. na forach internetowych, którzy w ramach protestu przed niskimi płacami postanowili w ostatnim tygodniu przed świętami pójść na zwolnienia lekarskie.

ZNP do końca tego tygodnia poinformuje swoich członków o tym, jaką formę przebierze protest.

- Do samego końca będziemy utrzymywali w tajemnicy termin jego rozpoczęcia po to, by osoby chcące wziąć w nim udział nie spotykały się z szykanami – podkreśla Broniarz.

Na razie ZNP zaplanowało na 8 stycznia rozmowy z ministrem oświaty, premierem, przedstawicielami innych związków zawodowych na temat zmian w wynagrodzeniu pracowników oświaty.

- Od wzrostu wynagrodzenia uzależniamy dalsze działania – przyznaje Broniarz, a pytany o to, czy akcja protestacyjna nauczycieli zakłóci egzaminy, dodaje: - Jestem przekonany, że odpowiedzialność, która powinna cechować stronę rządową, nie doprowadzi do takiej sytuacji.

Informacja o rozpoczęciu protestu ucieszyła wielu nauczycieli. Niektórzy uważają, że jest już na nią za późno, a ZNP i Solidarność, źle ich reprezentują. Na nauczycielskich forach internetowych rozpisano ankietę, w której pedagodzy oświaty odpowiadają, czy widzą potrzebę stworzenia nowego związku zawodowego w oświacie. Blisko 76 proc. opowiedziało się „za”.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama