Palade zestawił wyniki ostatnich sondaży z analizą rozstrzygnięć wyborczych w naszym regionie z poprzednich lat. Zdaniem socjologa, PiS i KE mają po jednym pewnym mandacie. Ewentualny trzeci przypadnie w udziale partii rządzącej.
Która z kandydatek PiS uzyska lepszy wynik? Zdaniem socjologa, trudno to przewidzieć.
– Rywalizacja będzie bardzo wyrównana. Elżbieta Kruk ma bonus w postaci pierwszego miejsca na liście. Z kolei Beata Mazurek jako rzeczniczka klubu parlamentarnego swojej partii jest w mediach obecna codziennie – mówi Marcin Palade. I dodaje, że ostra walka czeka lubelskich liderów Koalicji Obywatelskiej: pierwszego na liście Krzysztofa Hetmana z Polskiego Stronnictwa Ludowego i Joannę Muchę z Platformy Obywatelskiej.
– Na starcie kampanii w lepszej sytuacji wydaje się być pani poseł. Odsetek wyborców PO może być wyższy w stosunku do wyborców PSL. Przez pięć lat Platforma utrzymała poziom poparcia w województwie lubelskim, a ludowcy stracili, co pokazały ostatnie wybory samorządowe. Ponadto w tych wyborach będą głosować przede wszystkim mieszkańcy Lublina i byłych miast wojewódzkich, gdzie PO ma wyższe notowania – przewiduje.
Przypomnijmy, że scenariusz dotyczący trzech mandatów dla województwa lubelskiego przewidziano także w prognozie Polskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, jaką na początku marca opublikował Onet. W tym opracowaniu nie uwzględniono jednak szans poszczególnych kandydatów.
W obecnej kadencji Lubelskie w Parlamencie Europejskim reprezentuje dwóch deputowanych. Drugim obok Krzysztofa Hetmana jest Mirosław Piotrowski, który pięć lat temu startował z listy PiS. W najbliższych wyborach o reelekcję będzie ubiegał się pod szyldem założonej przez siebie partii Ruch Prawdziwa Europa – Europa Christi. Sondaże jednak nie dają temu ugrupowaniu większych szans na wyborczy sukces.














Komentarze