Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Stosowanie reklamy dźwiękowej na terenie miast jest zabronione i karalne. MOSiR: "Nie będziemy nikomu hałasowali pod oknem"

Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji zamierza się reklamować na jeżdżących po mieście lawetach z głośnikami, choć stosowanie reklamy dźwiękowej na terenie miast jest zabronione i karalne. Spółka zapewnia, że nie będzie hałasować na ulicach, a dźwięk będzie odtwarzany tylko wtedy, gdy pozwala na to prawo.
Stosowanie reklamy dźwiękowej na terenie miast jest zabronione i karalne. MOSiR: "Nie będziemy nikomu hałasowali pod oknem"
Terminy mogą świadczyć o tym, że spółka zamierza tak promować wydarzenia organizowane na miejskim stadionie

Autor: Maciej Kaczanowski / archiwum

Mobilnej reklamy na lawetach z głośnikami dotyczyć ma jedno z siedmiu zleceń na prowadzenie kampanii promocyjnych na rzecz Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Spółka ogłosiła już przetarg na świadczenie usługi dwoma pojazdami między 6 a 10 maja, od 26 do 30 sierpnia oraz między 2 a 6 września. Lawety z „możliwością odtwarzania dźwięku” (tak określono to w warunkach przetargu) miałyby krążyć po mieście według ustalonych wcześniej tras od godz. 10 do 18. Terminy mogą świadczyć o tym, że spółka zamierza tak promować wydarzenia organizowane na miejskim stadionie.

Problem w tym, że odtwarzanie na ulicach reklam dźwiękowych jest prawnie zakazane. Mówi o tym art. 156 ustawy Prawo ochrony środowiska. Wspomniany przepis zabrania „używania instalacji lub urządzeń nagłaśniających na publicznie dostępnych terenach miast, terenach zabudowanych oraz na terenach przeznaczonych na cele rekreacyjno-wypoczynkowe”.

Zakazu nie stosuje się do „okazjonalnych uroczystości oraz uroczystości i imprez związanych z kultem religijnym, imprez sportowych, handlowych, rozrywkowych i innych legalnych zgromadzeń, a także podawania do publicznej wiadomości informacji i komunikatów służących bezpieczeństwu publicznemu”. Ta sama ustawa mówi, że ten, kto narusza zakaz „podlega karze grzywny”.

– Jeżeli chodzi o używanie instalacji i urządzeń nagłaśniających, to takie reklamy nie mogą być używane na publicznie dostępnych terenach miast. Zgodnie z Kodeksem wykroczeń mandat może wynieść od 20 do 500 zł – potwierdza Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej. Na karę nie naraża się jednak zleceniodawca płacący za odtwarzanie reklamy, tylko kierowca pojazdu. – Wykroczenie popełnia ten, kto uruchamia takie nagranie z głośnika zamontowanego na lawecie pojazdu bądź na pojeździe.

Chociaż dźwiękowe reklamy dość często można spotkać na ulicach Lublina, to mandaty zdarzają się wręcz sporadycznie. – Nie możemy zatrzymywać pojazdów znajdujących się w ruchu w innych przypadkach, niż wtedy, gdy samochód jedzie za znakiem „zakaz ruchu w obu kierunkach” – przyznaje Gogola. – Szersze uprawnienia w zakresie kontroli ruchu drogowego ma policja.

Miejska spółka zapewnia, że nie będzie reklamować swoich imprez w sposób niezgodny z prawem. – Na pewno nie będziemy nikomu hałasowali pod oknem – przekonuje Miłosz Bednarczyk, rzecznik Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. – Zakaz używania urządzeń nagłaśniających nie ma zastosowania do imprez sportowych i rozrywkowych, a nasze komunikaty będą nadawane w czasie i miejscu organizowanych u nas wydarzeń.

Koszt kampanii prowadzonej na lawetach wyposażonych w głośniki może wynieść nieco ponad 11 tys. zł. Tyle zażyczyła sobie jedyna zainteresowana tym zleceniem agencja, lubelska spółka Premium Outdoor.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama