Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Wisła Puławy w sobotę gra z liderem tabeli. To będzie zupełnie inny mecz?

Poza derbami w weekend jeszcze jedno spotkanie zapowiada się wyjątkowo ciekawie. Wisła Puławy zagra przed własną publicznością z liderem tabeli – Siarką Tarnobrzeg (godz. 17)
Wisła Puławy w sobotę gra z liderem tabeli. To będzie zupełnie inny mecz?
Wisła Puławy chce w sobotę zatrzymać lidera tabeli

Autor: KS WISŁA PUŁAWY

Duma Powiśla zaczęła rozgrywki bardzo dobrze. Na dzień dobry rozbiła Jutrzenkę Giebułtów 3:0. W kolejnych występach było jednak dużo gorzej. Najpierw 0:1 w Sieniawie, a ostatnio 0:0 u siebie z Chełmianką. Siarka wystartowała za to idealnie. W trzech występach zgromadziła komplet, dziewięciu „oczek” i przewodzi tabeli grupy czwartej.

– Spodziewamy się zupełnie innego meczu, niż te, które do tej pory rozgrywaliśmy – wyjaśnia Jacek Magnuszewski, szkoleniowiec Wisły. – Nasi dotychczasowi rywale byli głęboko schowani i koncentrowali się na defensywie. Siarka ma jednak inny sposób grania. Na pewno ich wielką siłą są stałe fragmenty gry. Do tej pory w ten sposób zdobyli aż sześć z ośmiu goli. Na pewno czeka nas trudne zadanie, bo to mocny zespół pod względem fizycznym, który ma w składzie wielu graczy powyżej 190 cm. Czy to lepiej, że rywal nie będzie skupiony tylko na obronie? Trudno powiedzieć. Przekonamy się o tym w sobotę. Na pewno zapowiada się jednak ciekawy mecz – dodaje opiekun klubu z Puław.

W tej sytuacji szkoda, że gospodarze będą musieli sobie radzić bez kapitana Mateusza Pielacha. Środkowy obrońca w ostatnim sparingu przed ligą doznał urazu stawu skokowego i niewykluczone, że w rundzie jesiennej nie pojawi się już na boisku. – Dostajemy różne opinie od lekarzy. Ja liczę, że Mateusz jednak w trakcie rundy jeszcze będzie mógł pojawić się na boisku – wyjaśnia trener Magnuszewski.

I dodaje, że gorsze wieści dotyczą dwójki innych graczy: Mateusza Szyszkowskiego i Arkadiusza Maksymiuka. – Szkoda tych kontuzji. Arek cały czas przechodzi rehabilitację, ale bardziej liczymy, że wróci dopiero na wiosnę. Mateusz Szyszkowski w tym roku na pewno nie zagra, bo czeka go zabieg kolana. Po ostatnich derbach z Chełmianką w zespole też jest trochę drobnych urazów, ale mam nadzieję, że nikt nam już nie wypadnie ze składu – mówi trener Dumy Powiśla.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama