Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Stal Kraśnik, czyli specjaliści od odrabiania strat

Po czterech kolejkach najlepszym zespołem z województwa lubelskiego jest Stal Kraśnik. Po letnich zmianach w składzie chyba niewiele osób spodziewało się, że piłkarze Jarosława Pacholarza zdobędą na początku rozgrywek dziewięć na 12 możliwych punktów
Stal Kraśnik, czyli specjaliści od odrabiania strat
Stal nie miałaby dziewięciu punktów, gdyby nie Rafał Król, który zdobył do tej pory siedem z 10 bramek zespołu

Autor: STALKRASNIK.PL

Z drużyną przed sezonem pożegnali się: Damian Pietroń, Daniel Szewc i Filip Drozd. W ich miejsce udało się sprowadzić: Pawła Kaczmarka, Juliena Tadrowskiego, a także liczną grupę młodych zawodników. Na razie letnie transfery można zaliczyć na plus.

Niebiesko-żółci powoli stają się też specjalistami od odrabiania strat. Do tej pory tylko w jednym meczu jako pierwsi wpisali się na listę strzelców. W trzech innych musieli gonić rywali. To jednak wychodzi im całkiem nieźle. Nie lada sztuki Stal dokonała na inaugurację, kiedy przegrywała z Motorem Lublin 0:1, a do tego grała w dziesiątkę po czerwonej kartce dla bramkarza Sebastiana Ciołka.

Mimo wszystko udało się pokonać faworyzowanego rywala 2:1. Niewiele zabrakło, a kraśniczanie urwaliby punkt także Orlętom Spomlek. W końcówce wrócili do gry zdobywając bramkę na 2:1, ale zabrakło czasu, żeby wyrównać. W sobotę Rafał Król i spółka od 19 minuty przegrywali z Podhalem 0:1. Gospodarze obijali też słupki i poprzeczkę, ale po przerwie wystarczyło kilka minut, żeby goście odwrócili losy zawodów i pokonali wicemistrza z poprzednich rozgrywek 2:1.

– Przegrywaliśmy już w Radzyniu Podlaskim 0:2, ale w końcówce zaliczyliśmy kontaktowe trafienie i mieliśmy szanse, żeby wyrównać. Szkoda, że się nie udało, ale naprawdę było blisko. Ciągle wierzyliśmy też, że uda nam się jeszcze dogonić przeciwnika. W Nowym Targu znowu pokazaliśmy charakter. Trzeba jednak dodać, że mieliśmy trochę szczęścia, bo rywale mieli sporo dogodnych sytuacji w pierwszej połowie. Stracony gol nas jednak obudził i od tego momentu zawody się wyrównały – przyznaje trener Pacholarz.

I dodaje, że jest zadowolony z początku sezonu. – Wiadomo, że w każdym występie chcemy walczyć o zwycięstwa. Mamy jednak dziewięć punktów i trzeba przyznać, że to dobry wynik, bo wcale nie mieliśmy łatwego terminarza. Pokazaliśmy jednak, że inne zespoły muszą się z nami liczyć. Jesteśmy zadowoleni, ale to dopiero początek. Ja przede wszystkim rozliczam zawodników z realizacji założeń taktycznych, a to na razie wychodzi całkiem nieźle – cieszy się szkoleniowiec ekipy z Kraśnika.

W tym tygodniu Stal zagra u siebie z Wólczanką (środa) i na wyjeździe z Podlasiem Biała Podlaska (sobota).


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama