Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Olimpia Elbląg – Górnik Łęczna 1:1. Znów zagrali do końca

Górnik zremisował na wyjeździe z Olimpią Elbląg 1:1. Łęcznianie kolejny raz wykazali się dużą determinacją, bo gola na wagę punktu zdobyli dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry
Olimpia Elbląg – Górnik Łęczna 1:1. Znów zagrali do końca
Aron Stasiak wszedł z ławki rezerwowych i asystował przy golu Pawła Wojciechowskiego

Autor: Maciej Kaczanowski

Górnicy jechali na mecz do Elbląga zmotywowani zeszłotygodniową wygraną nad Błękitnymi Stargard. Zespół trenera Kamila Kieresia zdawał sobie sprawę, że w niedzielne wczesne popołudnie czeka go ciężkie zadanie.

Mecz od samego początku był bardzo zacięty, a w płynnym rozgrywaniu akcji obu zespołom przeszkadzała murawa, która mówiąc łagodnie, nie była w najlepszym stanie. Wobec tego ani gospodarzom, ani łęcznianom nie udawało się stworzyć zbytniego zagrożenia pod bramką rywali. I gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem arbiter podyktował rzut wolny około 18 metrów od bramki Górnika. Do piłki podszedł Damian Szuprytowski i technicznym strzałem nad murem pokonał próbującego odbić piłkę Patryka Rojka.

Po zmianie stron łęcznianie zdecydowanie ruszyli do ataku. W przerwie na murawie pojawił się Jakub Zagórski, który przed tygodniem zdobył gola na wagę trzech punktów, zmieniając Dominika Lewandowskiego. Później trener Kiereś desygnował jeszcze do gry Dawida Dzięgielewskiego i Arona Stasiaka. Zmiany kolejny już raz w tym sezonie odniosły pozytywny skutek. W 88 minucie piłka trafiła w polu karnym do wspomnianego Stasiaka, a ten bardzo przytomnie zagrał futbolówkę do Pawła Wojciechowskiego, który z bliskiej odległości pokonał Sebastiana Madejskiego. Dla snajpera z Łęcznej był to tym samym siódmy gol w obecnym sezonie.

Zdobyty gol dodał jeszcze więcej animuszu gościom, którzy w doliczonym czasie zamknęli Olimpię na własnej połowie i głównie za sprawą dośrodkowań szukali szansy na jeszcze jedną bramkę. Wynik nie uległ już jednak zmianie i spotkanie zakończyło się podziałem punktów. Tym samym „zielono-czarni” nadal mają na swoim koncie tylko jedną wyjazdową porażkę na obcym terenie.

W następnej kolejce zespół trenera Kieresia zmierzy się w Siedlcach z tamtejszą Pogonią.

Olimpia Elbląg – Górnik Łęczna 1:1 (1:0)

Bramki: Szuprytowski (43) – Wojciechowski (88).

Olimpia: Madejski – Balewski, Lewandowski, Wenger, Sedlewski, Miller (81 Jabłoński), Kuczałek, Krasa, Demianiuk, Szuprytowski, Brychlik (68 Prytuliak).

Górnik: Rojek – Orłowski (69 Stasiak), Baranowski, Midzierski, Leandro, Lewandowski (46 Zagórski), Tymosiak (62 Dzięgielewski), Stromecki, Korczakowski, Goliński, Wojciechowski.

Żółte kartki: Miller, Szuprytowski, Sedlewski – Korczakowski.

Sędziował: Konrad Aluszyk (Toruń).


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama