Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Motor Lublin – Korona II Kielce 4:4. Fajerwerki w ataku, kryminał w obronie [zdjęcia]

Kto przegapił sobotni mecz na Arenie Lublin niech żałuje! Tylu goli i sytuacji pewnie długo nie obejrzymy. Szkoda tylko, że Motor zmarnował szansę, żeby zbliżyć się do lidera. Żółto-biało-niebiescy przegrywali z Koroną II Kielce 0:2, prowadzili 4:3, ale rywale uratowali jeden punkt
Motor Lublin – Korona II Kielce 4:4. Fajerwerki w ataku, kryminał w obronie [zdjęcia]

Autor: Krzysztof Mazur

Spotkanie trzeciej drużyny z liderem lepiej zaczęło się dla drugiej ekip. W ósmej minucie Artur Piróg otworzył wynik po rzucie rożnym. W 16 minucie Adrian Olszewski faulował Mateusza Sowińskiego i sędzia wskazał na „wapno”. Jedenastkę wykorzystał Rodrigo Martinez, który zaliczył też asystę przy pierwszej bramce.

Dwa szybkie ciosy i zespół trenera Hajdy powinien leżeć na deskach. Gospodarze, jak to mają w zwyczaju szybko odrobili jednak straty. W 29 minucie Michał Paluch uderzył tuż przy słupku, a kilka chwil później pierwsze trafienie w nowych barwach zaliczył Piotr Ceglarz i już było 2:2. Trzeba dodać, że bramkową akcję Motor rozpoczął na swojej połowie i że fatalnie ustawiła się defensywa gości.

Wydawało się, że kolejne gole są kwestią czasu. Nikt się jednak nie spodziewał, że Korona II będzie w stanie się pozbierać. A tymczasem w 44 minucie Mateusz Sowiński wykończył akcję ze skrzydła i znowu na prowadzeniu była młodzież z Kielc. Najstarszymi zawodnikami przyjezdnych, którzy wyszli w podstawowym składzie byli: Martinez i Michał Dziubek – obaj z 99 rocznika. To wyszło w kolejnej akcji, bo w doliczonym czasie gry pierwszej odsłony Ceglarz po kolejnym błędzie defensywy znowu doprowadził do wyrównania.

Drugą część spotkania lepiej zaczęli piłkarze z Lublina. W 53 minucie Tomasz Swędrowski wpadł w pole karne i w pojedynkę zakończył akcję dając Motorowi pierwsze prowadzenie. Pewnie spora grupa kibiców, że w tym momencie lider tabeli jednak pęknie i że kolejne bramki dla Motoru będą tylko kwestią czasu. Sytuacje były, ale Michał Paluch i spółka nie potrafili ich już wykorzystać.

To zemściło się w 67 minucie, kiedy Piróg świetnie minął dwóch rywali, wpadł w pole karne i strzelił na 4:4! A po chwili powinno być 4:5. Jakub Górski w sytuacji sam na sam uderzył prosto w Olszewskiego. Końcówka to oblężenie bramki Korony II. Było mnóstwo wrzutek i kilka razy w polu karnym kielczan porządnie się „zakotłowało”. Goście obronili jednak punkt i trzeba przyznać, że na niego zasłużyli. Mecz dostarczył solidnej dawki emocji. Obie drużyny mogły się podobać w ataku, gorzej było jednak z defensywą zarówno jednej, jak i drugiej ekipy.

Motor Lublin – Korona II Kielce 4:4 (3:3)

Bramki: Paluch (29), Ceglarz (33, 45+1), Swędrowski (53) – Piróg (8, 67), Martinez (16-z karnego), Sowiński (44).

Motor: Olszewski – Gruszkowski, Grodzicki, Łukasik, Brzyski, Darmochwał (57 Bonin), Kumoch (90 Rymek), Swędrowski, Ceglarz, Kunca (78 Nowak), Paluch.

Korona II: Osobiński – Bujak, Prętnik, Górski (85 Rogoziński), Dziubek, Martinez, D. Lisowski (46 Petrović), Sewerzyński, Więckowski, Sowiński (83 Chudecki), Piróg (88 P. Lisowski).

Żółte kartki: Kunca – Dziubek, Martinez.

Czerwona kartka: Martinez (Korona II, 87 min, za drugą żółtą).

Sędziował: Grzegorz Jabłoński (Kraków). Widzów: 2078.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama