Nowsze mieszkania komunalne mogą trafić na sprzedaż. Zmian chce prezydent
Prezydent Lublina chce zmienić zasady sprzedaży lokali komunalnych wynajętych na czas nieokreślony. O wykup mogliby starać się lokatorzy części budynków oddanych do użytku po roku 1995, których dotąd miasto nie wypuszczało na rynek.
- 03.02.2014 00:01

Projekt nowych zasad sprzedaży mieszkań trafił właśnie do lubelskich radnych. Głosowanie w tej sprawie ma się odbyć 13 lutego. Nowa uchwała zaczęłaby obowiązywać najprawdopodobniej na przełomie zimy i wiosny.
- Chcemy rozszerzyć możliwość wykupu mieszkań o lokale w budynkach oddanych do użytku w latach 1995-2000 - wyjaśnia Arkadiusz Nahuluk, dyrektor Wydziału Gospodarowania Mieniem w Urzędzie Miasta.
W przypadku mieszkań z tego przedziału kupujący mogliby korzystać z bonifikaty, ale według nieco innych zasad, niż te, które miasto stosuje do starszych lokali. Jeśli okres najmu trwa od 5 do 10 lat wtedy zniżka wynosiłaby 30 proc. Ci ze stażem dłuższym niż dziesięcioletni mogliby liczyć na 35 proc. zniżki.
Inaczej wygląda sprawa w przypadku starszych mieszkań. - Tu bonifikaty się nie zmieniają - mówi Nahuluk. Najemcy ze stażem wynoszącym od 5 do 10 lat mogą dostać 30 proc. zniżki od ceny ustalonej przez rzeczoznawcę majątkowego. Lokatorom z dłuższym stażem miasto nadal przyznawałoby 45-procentową bonifikatę.
Nowa lista lokali, które miasto wyłącza ze sprzedaży różni się nieco od tej uchwalonej w 2010 r. Na nowej nie ma m.in. zapisu mówiącego, że nie można sprzedawać lokali najemcom, którzy w ciągu 12 miesięcy poprzedzających złożenie wniosku o wykup lokalu zalegali z opłatami czynszowymi na kwotę przekraczają trzykrotność miesięcznego czynszu.
Ratusz nie łagodzi zapisów dotyczących lokali o powierzchni większej, niż 80 mkw. Te mieszkania nadal mogą być sprzedawane wyłącznie za 100 proc. ich wartości.Od 1998 r. samorząd Lublina sprzedał najemcom już ponad 5 tys. mieszkań. Aktualnie miasto ma ponad 2,5 tys. mieszkań w budynkach będących własnością gminy, a prawie 6 tys. w budynkach należących do wspólnot mieszkaniowych.
- Zależy nam przede wszystkim na sprzedaży lokali znajdujących się we wspólnotach - przyznaje Nahuluk. A chodzi koszty. - W takich budynkach musimy dopłacać do wspólnot.
Reklama
Komentarze