Autosan przedłuża gwarancję na autobusy
Producent awaryjnych autobusów będzie przez dłuższy czas brać na siebie koszty ich naprawy. Urzędnicy odpowiedzialni za zakup zgadzają się na zaproponowane warunki.
- 01.05.2013 20:13

Autosan oficjalnie potwierdził, że wydłuży gwarancję na swoje 12-metrowe autobusy sancity i podał konkretne terminy. W przypadku wozów dostarczonych do Lublina w 2011 roku producent zdecydował się wydłużyć gwarancję o 15 miesięcy. Dotyczy to łącznie 20 autobusów. Inaczej sprawa wygląda w przypadku 23 autosanów dostarczonych w ubiegłym roku: tu gwarancja zostanie wydłużona tylko o 12 miesięcy.
Zarząd Transportu Miejskiego potwierdza, że takie warunki mu odpowiadają. – Biorąc pod uwagę, że roczny koszt serwisowania gwarancyjnego może sięgać nawet od 3 do 5 proc. wartości kontraktu, uznajemy tę propozycję za zadowalającą i będziemy ją finalizować w formie aneksu do umowy – informuje Justyna Góźdź z Zarządu Transportu Miejskiego.
Dodajmy, że kontrakt opiewał na blisko 47 milionów złotych. Za tę kwotę producent zobowiązał się dostarczyć łącznie 53 autobusy, z czego 43 już dotarły do Lublina. Ostatnia dziesiątka, zgodnie z umową, powinna być dostarczona nie później niż do połowy sierpnia.
Dlaczego Autosan zdecydował się na przedłużenie gwarancji? Bo z jego 12-metrowymi autobusami było sporo problemów. Na początku okazało się, że dachy pojazdów trzeba wzmacniać, bo uginają się pod ciężarem klimatyzatorów. Z tego powodu do fabryki musiało wracać 18 wozów.
W autobusach tego typu trzeba było też wymieniać wadliwe szyby z boku kabiny kierowcy (w jednym z autobusów szyba wyleciała wprost na ulicę). Producent wzmacniał też mocowanie siedzeń: pod fotelami znalazły się dodatkowe podpórki, bo bez nich konstrukcja łamała się pod ciężarem pasażerów. Jesienią 2011 r. z dostarczonych do tamtej pory autobusów wymontowane zostały szyby osłaniające strefę pracy drzwi, bo jedna z takich szyb pękła pod naporem pasażerki, która w wyniku zdarzenia została ranna.
Tak dużych problemów nie ma z krótszymi, 8,5-metrowymi autobusami tej marki. One z kolei dotarły z tak dużym opóźnieniem, że ZTM naliczył dostawcy prawie 1,4 mln zł kary, podczas gdy umowa na ich dostawę opiewała na 13,4 mln złotych.
Reklama
Komentarze