Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Za recenzję kulinarną do sądu. Pozew dla dziennikarza Dziennika Wschodniego?

Anonimowy ogłoszeniodawca namawia restauratorów, żeby złożyć wspólny pozew przeciwko dziennikarzowi Dziennika Wschodniego.
Za recenzję kulinarną do sądu. Pozew dla dziennikarza Dziennika Wschodniego?
Dziennikarz ocenia smak potraw, aromat, sposób podania, jakość produktów, sposób obsługi i czas ocze
Przewodnik po restauracjach Lubelszczyzny ukazuje się od niemal roku – co piątek w naszym Magazynie. Prowadzi go Waldemar Sulisz – autor Księgi smaków Lubelszczyzny, prezes Kresowej Akademii Smaku, organizator ogólnopolskich turniejów nalewek, autor wielu kulinarnych tekstów prasowych i programów radiowych. Co tydzień odwiedza inną restaurację. Ocenia smak potraw, aromat, sposób podania, jakość produktów, sposób obsługi i czas oczekiwania. Czasem krytycznie. Gwałtownie na recenzję zareagował właściciel Siedliska Folkloru Marzanna w Niedrzwicy Kościelnej, które Sulisz odwiedził w grudniu ub. r. Kilka dni później Władysław Boruch zarzucił dziennikarzowi kumoterstwo i zalecił, by odwiedzał \"raczej inne, na ogół zaprzyjaźnione restauracje”, o których \"zwykł pisać bardzo dobrze”. Przeczytaj list: Szef restauracji Marzanna: Redaktor stracił smak W przewodniku drukowaliśmy systematycznie kolejne recenzje z innych restauracji. Tymczasem w ubiegły czwartek na łamach Kuriera Lubelskiego ukazało się ogłoszenie: \"Restauratorzy woj. lubelskiego, czujący się pokrzywdzeni szkalującymi tekstami zamieszczonymi na łamach Dziennika Wschodniego, zamierzają złożyć zbiorowy pozew sądowy przeciwko red. Waldemarowi Suliszowi – autorowi tych tekstów”. Restauratorzy chcą ubiegać się o pół miliona zł odszkodowania \"za poniesione straty materialne”. Pod ogłoszeniem podano numer telefonu. – Jestem tylko pośrednikiem. Mam \"zbierać” telefony. Nie chcę się ujawniać – mówi mężczyzna, który odebrał telefon. – Ogłoszeniodawca wyjechał za granicę. To właściciel jednej z opisanych restauracji. – Tę zapowiedź pozwu ze strony \"restauratorów województwa lubelskiego” traktuję przede wszystkim jako próbę zastraszenia naszego recenzenta kulinarnego i wywarcia nacisku na redakcję, by złagodzić ton recenzji czy zrezygnować z krytycznych uwag – mówi Krzysztof Wiejak, redaktor naczelny Dziennika Wschodniego. – Wyjątkowo niegodziwe jest dla mnie to, że restauratorzy robią to anonimowo, że nie mają odwagi, by ujawnić się, pokazać, kto firmuje tę akcję – dodaje Wiejak. – Podobną taktykę przyjęli autorzy wpisów na forum internetowym Dziennika, gdzie pod recenzjami, w niewybredny sposób, anonimowo atakują naszego recenzenta. Krzysztof Wiejak zapowiada, że ewentualne skierowanie sprawy do sądu nie spowoduje, że recenzje kulinarne znikną z łamów Dziennika: Uważam, że gdy któryś z naszych Czytelników decyduje się na wyjście do restauracji i ma w perspektywie wydanie kilkudziesięciu czy ponad 100 zł, to ma prawo wiedzieć, co może w zamian otrzymać. Ale, jak widać, \"lubelscy restauratorzy” wolą zajmować się pozwami niż tym, co dzieje się w ich kuchniach.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama