Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Drukują przyłbice do ochrony dla pielęgniarek i pracownic przychodni. "Nie chodzi nam o promocję, po prostu chcemy pomagać"

Pielęgniarki środowiskowe oraz personel przychodni na os. Niwa i Włostowice otrzymał już 40 przyłbic, czyli sprzętu służącego ochronie oczu i dróg oddechowych przed zarażeniem. Za ich produkcję zabrali się puławscy drukarze - przedsiębiorcy oraz prywatni właściciele drukarek 3D. Kolejne partie w drodze.
Drukują przyłbice do ochrony dla pielęgniarek i pracownic przychodni. "Nie chodzi nam o promocję, po prostu chcemy pomagać"
Pielęgniarki z Niwa-Medu otrzymały środki ochrony osobistej. To prezent od puławskich drukarzy 3D, którzy przestawili całą produkcję na tego typu sprzęt. Tak, by w niedługim czasie mógł on trafić do wszystkich potrzebujących

Materiałowe, jednorazowe maski nie stanowią optymalnej ochrony przed wirusami. Znacznie lepsze pod tym względem są przyłbice przypominające maski używane przez drwali. Zakładane na głowę plastikowe, przezroczyste osłony chronią zarówno oczy, jak i drogi oddechowe. Ich zaletą jest także możliwość dezynfekowania i wielokrotnego użytku. Problem w tym, że taki sprzęt to towar deficytowy, dostarczany głównie do najważniejszych szpitali. W osiedlowych przychodniach lub tych działających na prowincji, takiej ochrony bardzo często brakuje. A to, jak bardzo jest potrzebny pokazała radość pielęgniarek z Niwa-Med-u i POZ na Włostowicach, które w tym tygodniu dostały pierwszą partię nowych przyłbic. Za darmo.

Za ich wytwarzanie zabrali się puławianie, pasjonaci druku 3D, którzy pozyskali odpowiedni projekt zaprogramowali swoje maszyny i uruchomili produkcję własnych przyłbic ochronnych.

– To zaczęło się w Czechach, gdzie przyłbice zaczęto wytwarzać na drukarkach 3D. My również je posiadamy, więc uznaliśmy, że możemy robić to samo. Skorzystaliśmy więc z ich projektu i wykorzystując nasze zapasy filamentu i folii, zaczęliśmy je produkować. W pierwszej kolejności dostarczyliśmy je personelowi puławskich przychodni na Niwie i Włostowicach. Pielęgniarki naprawdę bardzo się ucieszyły z takiego prezentu – opowiada Marcin Zakaszewski, który poprosił nas o to, by nie wymieniać nazwy swojej firmy. – Nie chodzi nam o promocję, po prostu chcemy pomagać ludziom. Robić coś dobrego – podkreśla.

Dostawa przyłbic ucieszyła m.in. pielęgniarki z przychodni przy ul. Kilińskiego. – Jesteśmy zaskoczone i szczęśliwe. Te przyłbice bardzo nam się przydadzą. Uważam, że są o wiele lepsze od jednorazowych maseczek, łatwiej się w nich oddycha, a jednocześnie chronią oczy. Bardzo dziękujemy w imieniu całego personelu – mówi Iwona Kozieł z POZ nr 3.

Sprzęt otrzymały również pielęgniarki środowiskowe, a w drodze są już kolejne partie. Liczba zamówień szybko skoczyła do dwustu i nadal rośnie. Puławskie drukarki pracują obecnie na pełnym obciążeniu - 24 godziny na dobę. Jedna jest w stanie wytworzyć w tym czasie ok. 7 sztuk. To niewiele, ale ilość drukarek 3D również zaczyna rosnąć. Część mieszkańców zaczęła je kupować specjalnie po to, by wzięły udział w szczytnym celu. Jak mówi inicjator akcji, wkrótce moce produkcyjne powinny pozwolić na wytwarzanie 50 przyłbic każdego dnia.

Przyłbice mają trafić m.in. do pracowników przychodni w Żyrzynie, Końskowoli, ale także w Dęblinie, Rykach i innych miejscowościach z powiatu puławskiego i ryckiego.

– W pierwszej kolejności chcemy wyposażać personel medyczny, osoby, które mają kontakt z pacjentami. W drugiej kolejności myślimy o pracownikach aptek i sklepów spożywczych, ekspedientkach, które na co dzień mają kontakt z klientem. One również powinny być chronione – dodaje Zakaszewski, któremu w akcji pomaga m.in. Marcin Golonka, jeden z puławskich elektromonterów.

Spontanicznie pomagają także lokalni przedsiębiorcy finansujący zakup niezbędnych elementów oraz osoby prywatne dostarczające m.in. folię. Do wykonania przyłbic potrzebny jest przede wszystkim filament, folia do bindowania A3 i gumki. Przydają się także plastikowe szybkozapinacze, nieśmiertelne „trytytki”. W związku z tym, że przyłbice nie mają atestów nie są przekazywane placówkom, a jedynie osobom prywatnym – do ich własnego użytku. Dla pielęgniarek, aptekarek, czy ekspedientek tego typu ochrona w czasie przyspieszającej epidemii koronawirusa może być na wagę złota.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama