Pracownik Lasów Państwowych we wtorek pocisk odkrył przypadkiem w trakcie nadzorowania prac leśnych w okolicach Wronowa. Na skraju lasu zauważył podejrzany przedmiot, który przypominał niewybuch, więc powiadomił policję. Funkcjonariusze przyjęli zgłoszenie i wysłali na miejsce pirotechnika. Ten potwierdził, że znalezisko to pocisk artyleryjski pochodzący z II wojny światowej. W związku z tym na miejsce wezwano patrol saperski z Dęblina. Żołnierze zabrali niebezpieczny przedmiot, by go następnie unieszkodliwić.
Następnego dnia na niewybuch natknęli się natomiast pracownicy firmy sprzątającej Puławy. Przedmiot leżał w okolicy parkingu przy ul. Kaniowczyków. Na miejsce udał się policyjny pirotechnik, który rozpoznał pocisk artyleryjski. Podobnie, jak w przypadku znaleziska we Wronowie, zajęli się nim żołnierze z patrolu saperskiego.
Policjanci przestrzegają przez próbami samodzielnego wyciągania niewybuchów z ziemi, ich detonowania lub rozbrajania. Bez specjalistycznej wiedzy i umiejętności, takie działania mogą zakończyć się tragicznie. Nieodpowiedzialne jest również lekceważenie tego rodzaju znalezisk. Najlepszym rozwiązaniem po odkryciu niewybuchu jest poinformowanie o tym policji.





![Pięć goli do przerwy. Potem już mniej emocji. Wisła Kraków - Górnik Łęczna [zapis relacji na żywo] Pięć goli do przerwy. Potem już mniej emocji. Wisła Kraków - Górnik Łęczna [zapis relacji na żywo]](https://static2.dziennikwschodni.pl/data/articles/sm-4x3-czy-zielono-czarni-postrasza-faworyta-wisla-krakow-gornik-leczna-relacja-na-zywo-1775466920.jpg)








Komentarze