Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Juwenalia Politechniki Lubelskiej 2026 | Lublin | bilety na eBilet.pl

Eduardo Mendoza, \"Awantura o pieniądze albo życie”

O jego twórczości Wojciech Pszoniak powiedział: \"…pisarstwo Mendozy można porównać do fotografii, na której ktoś dorysował najrozmaitsze dodatki, nadając jej nową wartość, tworząc cudzysłów, dystans, czyniąc z tej fotografii momentami nieodparcie śmieszny, groteskowy obraz rzeczywistości”.
Eduardo Mendoza, \"Awantura o pieniądze albo życie”
Eduardo Mendoza, \"Awantura o pieniądze albo życie, Wyd. Znak litera nova
Nic dodać, nic ująć. Można powiedzieć jeszcze, że autor \"Przygody fryzjera damskiego” tym ludziom na fotografii dorysowuje a to wąsy, a to rogi czy szczerbate zęby w uśmiechniętych ustach. Nie ma świętości, nie ma postaci, z której nie można by się pośmiać, bo każdy z nas ma jakiś wstydliwy sekrecik, śmiesznostkę, zrobił kiedyś głupotę, którą ukrywa. W dodatku świat jest tak zwariowany, że doprawdy nie można brać go poważnie. I tak też dzieje się w tej powieści, pełnej nieporozumień, zaskakujących wydarzeń i zwrotów akcji. Narrator spotyka dawnego kumpla Rómulo Przystojniaka, opowiadają sobie o tym, co działo się w ich życiu na przestrzeni minionych lat. Jego zakład fryzjerski lada dzień zostanie zamknięty, ale kumpel coś mu proponuje – udział w napadzie. \".. Ty jesteś najcwańszym szczurem w tym przeklętym mieście. Zawsze byłeś mistrzem: cichy, skuteczny, zabójczy. W zakładzie wołali na ciebie trujący bąk…” namawia przyjaciel. Bohater książki odmawia, ale kiedy Przystojniak pewnego razu znika, trzeba coś zrobić… Okaże się jednak, że ta – wydawałoby się, prywatna sprawa, będzie miała wymiar międzynarodowy… – \"Ach! – wykrzyknęła Angela, kiedy zostaliśmy sami i usiedliśmy za stołem, wydawszy wcześniej głębokie westchnienie. – Ty bardzo szalony, Monolito. Mówiłam ci, że nie możemy być razem. Ale ty uparty jak muł, Manolito. Ewidentnie brała mnie za kogoś innego i to właśnie ta pomyłka stanowiła przyczynę, dla której zgodziła się uciec ze mną z lotniska…” No proszę, Angela Merkel też miała swoją tajemnicę… Jak to się skończy? Śmieszne, błyskotliwe, wartkie. Warto przeczytać.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama