Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Wisła: Królowa polskich śmieciarzy. Czy ktoś to w końcu posprząta?

Gdy Wisła się podnosi, wszystko, co ze sobą niesie, łącznie z górą śmieci i połamanych gałęzi, wpada na brzeg za jej zakolem na wysokości Wólki Gołębskiej. To teren należący do Wód Polskich. Pracownicy spółki przyznają, że na sprzątanie nie mają pieniędzy.
Wisła: Królowa polskich śmieciarzy. Czy ktoś to w końcu posprząta?
Tak teraz wygląda Wisła

Z daleka wygląda to jak kolejne, dzikie wysypisko śmieci, ale to w okolicy Wólki Gołębskiej powstało w sposób „naturalny”. Większość odpadów wymieszanych jest z połamanymi gałęziami drzew, co wskazuje na to, że naniosła je Wisła.

Ostatnia wysoka woda już odpłynęła w siną dal, poziom Wisły spadł, ale śmieci zostały. Na miejscu zalega znaczna ilość plastikowych i szklanych butelek, opakowań i wszelkiego innego śmiecia.

– Jestem wędkarzem, mieszkańcem Puław i przyrodnikiem. Wszyscy jesteśmy zbulwersowani tym zjawiskiem, zwłaszcza, że jest to cenny przyrodniczo teren w pobliżu szlaku ornitologicznego – mówi Piotr Safader, który zgłosił nam ten temat po przeczytaniu artykułu dotyczącego sprzątania Bystrzycy w Lublinie. – Mam nadzieję, że Wody Polskie, jako gospodarz tego miejsca, przedstawią rozwiązanie, które nasz kłopot rozwiąże – dodał.

Sprawę zgłosiliśmy do Nadzoru Wodnego Wód Polskich w Puławach. Jego kierownik rozmawiać nie chciał, ale czas znalazł dla nas jeden z szeregowych pracowników.

– Mamy 30 kilometrów linii brzegowej, więc nie wyobrażam sobie tego, że mielibyśmy teraz cały ten odcinek sprzątać. A jeśli zrobiliśmy to w jednym miejscu, wkrótce musielibyśmy to robić wszędzie. Nie mamy na takie cele żadnych środków. Prywatnie uważam, że większość tych śmieci zostawiają właśnie wędkarze. Sam również łowię i widzę, jak zachowują się moi koledzy. Po weekendzie zostawiają tego tyle, że trzeba byłoby brać ciężarówkę, by po nich sprzątać. Sam często zbieram, to co zostawili – mówi Dziennikowi prosząc o anonimowość.

Jego zdaniem nasze społeczeństwo jest po prostu niewyedukowane i od tego należałoby zacząć. – Nie wiem, dlaczego my mielibyśmy teraz ponosić koszty nieodpowiedniego zachowania ludzi, którzy wrzucają śmieci do Wisły na całym jej południowym odcinku – dodaje.

Zaśmiecenie brzegu Wisły zgłosiliśmy również władzom gminy Puławy. – Przyjrzymy się tej sprawie i postaramy się znaleźć jakieś rozwiązanie. Faktycznie nie jesteśmy właścicielami tego terenu, ale myślę, że wspólnie z Wodami Polskimi i Zakładem Usług Komunalnych uda nam się ten problem rozwiązać – mówi wójt Krzysztof Brzeziński. – Ja zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby te odpady zniknęły – zapewnia włodarz gminy.

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama