Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Puławy odpowiedziały obrażonym Holendrom. Chodzi o "strefę wolną od LGBT"

Do puławskiego Ratusza dotarły listy z holenderskiego Nieuwegein. Jeden z nich mówi o zakończeniu samorządowej współpracy z powodu „strefy wolnej od LGBT”. Holendrom odpowiedział prezydent Paweł Maj, zapewniając o poszanowaniu praw wszystkich mieszkańców miasta
Puławy odpowiedziały obrażonym Holendrom. Chodzi o "strefę wolną od LGBT"
Marieke Schouten - radna holenderskiego Nieuwegein zasłania informację o tym, że jej miasto łączy przyjaźń z Puławami

Autor: nieuwegein.nl

W połowie lipca samorząd holenderskiego Nieuwegein zerwał przyjaźń z Puławami. Symbolem tej decyzji stała się jedna z radnych zasłaniająca herb Puław tęczową flagą na tablicy informującej o miastach partnerskich. Była to odpowiedź na doniesienia dotyczące wprowadzenia w Puławach rzekomej „strefy wolnej od LGBT”. – W Nieuwegein każdy może być tym, kim jest, bez względu na swoją orientację seksualną, płeć, religię lub pochodzenie etniczne – podkreślił holenderski samorząd.

Źródłem konfliktu stało się ubiegłoroczne stanowisko puławskich radnych, którzy sprzeciwili się „ideologii LGBT”. Przekonanie o nietolerancyjnych Puławach ugruntowały natomiast zdjęcia żółtych tablic przy drogach stawianych przez lubelskiego działacza, Barta Staszewskiego.

Do Puławskiego Ratusza w tym tygodniu dotarły listy z Nieuwegein. Jeden z nich mówi o zakończeniu współpracy. Holendrom, a dokładnie Fansowi Backhuijsowi, burmistrzowi miasta, listownie odpowiedział prezydent Puław, Paweł Maj.

– W Puławach nie obowiązuje żadne prawo dyskryminujące ludzi ze względu na ich pochodzenie, poglądy polityczne czy orientację seksualną. Rada Miasta Puławy nie przyjęła także żadnej uchwały, mogącej takie prawa naruszać i ograniczać. (...). Wszyscy tworzymy jedną społeczność, współpracując z ludźmi, którzy często różnią się od nas pod każdym względem – przekonuje prezydent Puław.

Maj w swoim liście wytłumaczył, że Puławy „stały się obiektem medialnych i politycznych ataków”, za którymi stoją lewicowe środowiska oraz aktywiści, a wytwarzany przez nich obraz życia w mieście jest nieprawdziwy i krzywdzący. Prezydent zdystansował się także do stanowiska radnych w sprawie LGBT, nazywając je „opinią sumienia”, które „nie wiąże się z żadnymi skutkami prawnymi”.

Na koniec Paweł Maj poprosił burmistrza Nieuwegein o zachowanie dystansu wobec informacji medialnych „inspirowanych z powodów politycznych przez określone środowiska

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama