Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Policjanci z zarzutami. Po pijanemu pobili kolegów na deptaku

Trzech policjantów z komendy miejskiej w Lublinie stanie przed sądem. Oskarżono ich za bijatykę przed klubem na deptaku. Po pijanemu rzucili się na mundurowych z prewencji.
Policjanci z zarzutami. Po pijanemu pobili kolegów na deptaku
Do bójki doszło w nocy 25 stycznia. Dyżurny policji otrzymał zgłoszenie o trzech pijanych mężczyznach, którzy awanturowali się przed jednym z klubów na deptaku. Na miejsce przyjechał patrol z prewencji. Wtedy doszło do bijatyki. Kiedy mundurowym udało się już skuć awanturników i dostarczyć ich na komisariat okazało się, że zatrzymani to policjanci. Służą w wydziale do walki z przestępczością gospodarczą komendy miejskiej. Śledztwo w tej sprawie trafiło do prokuratury w Kraśniku. Śledczy przesłali właśnie akt oskarżenia do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód. Zarzuty postawili całej trójce, 41-letniemu Januszowi S., 37-letniemu Grzegorzowi C. i 33-letniemu Pawłowi P. – Wszyscy mają zarzut naruszenia nietykalności cielesnej policjantów – wyjaśnia Beata Syk – Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Pawłowi P. postawiono w sumie 4 zarzuty. Miał on szarpać się z dwoma policjantami, czym naruszył ich nietykalność. Jednego z nich uderzył, kopnął i próbował ugryźć. Obrażał i groził mundurowym. Oskarżeni nie przyznają się do zarzutów. – Paweł P. wyjaśnił, że jego zachowanie wynikało z tego, iż policjanci zbyt pochopnie założyli mu kajdanki – dodaje Syk – Jankowska. – Żałuje swojego postępowania. Oświadczył również, że chciałby pogodzić się z poszkodowanymi. Kolejny z oskarżonych, Janusz S. tłumaczył, że jedynie obserwował całe zajście. Z kolei Grzegorz C. zapewniał śledczych, że nie chciał szarpaniny z policjantami. Był przekonany, że mundurowi to ochroniarze z klubu. Trzej policjanci są zawieszeni w obowiązkach na trzy miesiące. Grozi im do trzech lat więzienia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama