Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

KUL zaprasza więźniów na studia

Uczelnia oferuje skazanym studia licencjackie na kierunkach praca socjalna – streetworking oraz informatyka. KUL przygotował swoją ofertę w porozumieniu z Inspektoratem Służby Więziennej. Dzisiaj podpisano w tej sprawie porozumienie.
KUL zaprasza więźniów na studia
Porozumienie w sprawie studiów podpisali w środę rektor KUL ks. prof. Antoni Dębiński oraz dyrektor
Skazanych będzie obowiązywała taka sama procedura rekrutacji, jak wszystkich innych kandydatów. Zajęcia na pierwszym roku odbywać się mają na terenie zakładów karnych – Aresztu Śledczego w Lublinie (\"streetworking”) oraz Zakładu Karnego w Opolu Lubelskim (informatyka). Na dwóch kolejnych latach studiów zajęcia realizowane będą w trybie grupy półotwartej – więźniowie będą mogli uczestniczyć w nich na uniwersytecie. - Powodzenie tego przedsięwzięcia zależeć będzie od zainteresowania osób skazanych. Żeby te studia ruszyły, musi się zebrać grupa co najmniej 30 osób na każdym z tych kierunków - zaznaczyła Lidia Jaskóła, rzeczniczka KUL. Rzeczniczka uczelni podkreślała, że studia na kierunku praca socjalna – \"streetworking” dają szczególną szansę na resocjalizację. – W przyszłej pracy osoby te będą realnym przykładem, że odmiana swojego życia jest możliwa. Osoby, które popełniły życiowe błędy, mogą wspierać tych, którzy są zagrożeni popełnieniem podobnych i przeciwdziałać temu – powiedziała Lidia Jaskóła. Zdaniem rzecznika Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Lublinie mjr. Jacka Zwierzchowskiego chętnych do studiowania na KUL nie zabraknie, a nowe możliwości nauki będą dla skazanych szansą uniknięcie wykluczenia społecznego. - Porozumiemy się z innymi okręgami w kraju i skazani z innych zakładów karnych, którzy będą chcieli podjąć studia na KUL i będą spełniali wymagane warunki, zostaną przeniesieni do Lublina bądź Opola Lubelskiego. Mamy dobre doświadczenia dotyczące nauki skazanych, wielu z nich wychodzi na zajęcia, nie ma z nimi problemów – powiedział Zwierzchowski.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama