Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Przy ul. Bursaki raczej nie powstanie zakład gromadzący odpady

Wniosek o zgodę na jego utworzenie złożył prywatny inwestor, który w dokumentach pisał o odpadach niebezpiecznych.
Przy ul. Bursaki raczej nie powstanie zakład gromadzący odpady
Przy ul. Bursaki raczej nie powstanie zakład gromadzący odpady (Maciej Kaczanowski)
W rozmowie z mediami zapewniał, że chodzi o zwykły skup surowców wtórnych, a sformułowania o odpadach niebezpiecznych pojawiły się dlatego, że tak kwalifikowane są np. butelki po płynie do chłodnic. – Nie ma żadnego zagrożenia wydaniem pozytywnej decyzji dla tego wniosku – poinformował wczoraj Krzysztof Żuk, prezydent miasta, krytykując jednocześnie akcję szefa opozycyjnego klubu radnych PiS, a zarazem radnego z Czechowa, który wzywa mieszkańców do protestu. – Prawdopodobieństwo powstania zakładu segregacji odpadów przy ul. Bursaki jest takie samo, jak na pl. Litewskim i radny o tym wie – stwierdza Żuk.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama