Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Demografia zwalnia nauczycieli

Nawet kilkuset pedagogów w naszym województwie dotkną w tym roku cięcia etatów i zwolnienia – alarmuje Związek Nauczycielstwa Polskiego. W samym Lublinie z pracą pożegna się 70 osób.
Demografia zwalnia nauczycieli
(Jacek Świerczyński/ Archiwum)
Pracę stracili już wszyscy nauczyciele z podstawówki w Kępie (gm. Borzechów). 21 sierpnia szkoła oficjalnie przestanie istnieć. – Nie da się jej uratować, tak jak miejsc pracy 17 osób – mówi dyrektor Elżbieta Mocarska. Tylko jednej zatrudnionej tu osobie udało się znaleźć pracę na terenie gminy. Szkoła została zlikwidowana m.in. ze względu na zbyt małą liczbę dzieci uczących się w klasach 1–6. – Było ich tylko 34 – dodaje Mocarska. W całym regionie do końca roku ma zostać zlikwidowanych 15 szkół. Niż demograficzny i reforma szkół średnich, która spowodowała, że nie dla wszystkich nauczycieli wystarcza godzin, wpłynęły na sytuację w szkołach w całej Polsce. – Jest bardzo źle. W województwie lubelskim pracę straci kilkaset osób. Wielu nauczycielom pracodawcy ograniczą etaty – mówi Janusz Różycki, prezes zarządu Okręgu Lubelskiego ZNP. Np. w samym powiecie łukowskim z pracą pożegna się 50 osób, w podlubelskim Garbowie 16, w Dęblinie oraz Zakrzewiu (gm. Zakrzew) po kilka osób. Jak mówią związkowcy, redukcje dotkną nauczycieli zarówno na wsiach, jak i w miastach. – Do tej pory ze szkół wpłynęło około 70 wniosków o rozwiązanie umowy o pracę z nauczycielami z Lublina. Redukcje etatów i ich ograniczenia dotkną w różnym stopniu wszystkie szkoły w mieście – ostrzega Celina Stasiak, szefowa ZNP w Lublinie. – Większość zwalnianych jest w wieku umożliwiającym przejście na wcześniejszą emeryturę. Niestety, nie wszyscy. Z badań przeprowadzonych w szkołach wynika, że liczba uczniów zmniejsza się drastycznie. We wrześniu br. w niektórych placówkach naukę rozpocznie nawet o połowę mniej uczniów, niż w czerwcu opuści szkolne mury, kończąc naukę. – Winę za to ponosi niż demograficzny. Ucierpią na tym wszystkie szkoły – mówi Krzysztof Babisz, lubelski kurator oświaty. – Na wsi uczy się znacznie mniej dzieci. I nawet wtedy, gdy klasa zmniejszy się do kilkunastu osób, to i tak będzie działała. W mieście dzieci zostaną przepisane do innych klas – tłumaczy Babisz. Ostateczną liczbę nauczycieli, którzy zostaną zwolnieni poznamy 1 września. W tej chwili wciąż trwa nabór do szkół ponadgimnazjalnych i nie wiadomo, jakie placówki wybiorą uczniowie. A to ich liczba będzie miała ostateczny wpływ na etaty. – Duży problem jest w szkołach na terenie powiatu lubelskiego. Uczniowie wybierają się do szkół w Lublinie, bo te oferują wyższy poziom i dobre kursy – dodaje kurator Babisz. Podczas badań czasu pracy nauczyciele deklarowali, że poświęcają na pracę około 46 godzin tygodniowo (lekcje, przygotowanie do zajęć, sprawdzanie prac klasowych). Tymczasem z Karty Nauczyciela wynika, że powinni pracować maksymalnie 40 godzin. Ponadto wielu nauczycieli zadeklarowało, że na sprawy szkolne poświęca także soboty i niedziele. Źródło: Instytut Badań Edukacyjnych/SMG/KRC

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama