Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

"Plandemia" i "sataniści" na budynku sanepidu. "Zbiegło się w czasie z sobotnim protestem w Warszawie"

„Służycie satanistom”, „Naród was rozliczy!”, „Plandemia”, „Łapy won od naszych dzieci”. Takie napisy pojawiły się w weekend na budynku sanepidu w Zamościu. Był też symbol Polski Walczącej i pentagram, czyli symbol szatana. Policja szuka sprawców.
"Plandemia" i "sataniści" na budynku sanepidu. "Zbiegło się w czasie z sobotnim protestem w Warszawie"
Napisy na budynku zamojskiego sanepidu pojawiły się w miniony weekend. Już zostały usunięte

Autor: Policja

– Napisy zauważyliśmy w niedzielę, pojawiły się z tyłu i od frontu naszego budynku. Przed południem zadzwonił do mnie w tej sprawie jeden z naszych pracowników, który przejeżdżał obok stacji i je zauważył. Od razu zawiadomiliśmy policję – mówi Stanisław Jaślikowski, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Zamościu. – Policja wystąpi prawdopodobnie do banku, który mieści się obok naszej siedziby, o udostępnienie zapisów monitoringu. Rozważamy też zakup własnego sprzętu, w razie gdyby takie sytuacje się powtarzały.

Kto to mógł zrobić? – Napisy mogą wskazywać na grupę osób, które nie wierzą w pandemię i zagrożenie koronawirusem, a wierzą w teorie spiskowe z tym związane. Pojawienie się napisów na naszym budynku zbiegło się w czasie z sobotnim protestem w Warszawie pod hasłem „Zatrzymać plandemię” – zwraca uwagę Jaślikowski. – Dlatego przypuszczamy, że mogą za tym stać lokalni aktywiści tego nurtu. Do tej pory nie mieliśmy żadnych podobnych sytuacji ani np. podejrzanych telefonów. Zdarzało się natomiast, że osoby, z którymi mieliśmy kontakt, np. w związku z konkretnym ogniskiem epidemicznym, twierdziły, że nie wierzą w epidemię, że to kłamstwo.

Jak dodaje dyrektor, napisy zostały już zamalowane. A policja szuka sprawców. – Wystąpiliśmy już do banku o udostępnienie materiałów z monitoringu. Działania prowadzą też dzielnicowi, przepytują mieszkańców – informuje st. asp. Dorota Krukowska-Bubiło, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Zamościu i dodaje, że to jak dotąd jedyne takie zgłoszenie w powiecie zamojskim.

Za takie wykroczenie grozi grzywna do 5 tys. zł, a nawet kara pozbawienia wolności do miesiąca.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama