Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pożegnania z szambem w Lublinie. MPWiK zapłaci mieszkańcom

Wodociągi będą pokrywać mieszkańcom część kosztów budowy przyłącza kanalizacyjnego na prywatnych działkach.
Pożegnania z szambem w Lublinie. MPWiK zapłaci mieszkańcom
Wodociągi będą pokrywać mieszkańcom część kosztów budowy przyłącza kanalizacyjnego na prywatnych dzi
W taki sposób spółka chce \"ratować” planowane wyniki dużego, unijnego projektu modernizacji wodociągów i kanalizacji. Jeśli spółka nie osiągnie określonych wyników, wtedy będzie miała problemy z rozliczeniem unijnej dotacji. MPWiK musi podłączyć budynki na 1700 nieruchomościach i wykazać się 98-proc. wskaźnikiem skanalizowania miasta. Tyle, że nie wszyscy chcą podłączać się do miejskiej sieci i wolą korzystać z przydomowych szamb. Największy opór MPWiK napotkał w rejonie Głuska, gdzie powstać ma kolektor sanitarny. Jak wielu mieszkańców chciało się do niego podłączyć? – Około 30 proc. – przyznaje Jacek Czarecki, wiceprezes MPWiK. Niechęć wynikała z tego, że miejska spółka doprowadza rury tylko do granicy prywatnej posesji. Przyłącze do budynku powinien sfinansować właściciel posesji. Teraz wodociągi deklarują, że będą przyznawać dotacje w wysokości 2 tys. zł za przyłączenie się do sieci. Takie dofinansowanie nie może jednak przekroczyć 45 proc. kosztów budowy przyłącza. – Dotacja będzie przyznawana na podstawie udokumentowanych rachunków i faktur – informuje Sławomir Matyjaszczyk, prezes MPWiK. Pieniądze mają pochodzić z zysku miejskiej spółki, przeznaczona na ten cel kwota wystarczy na dotacje dla ok. 250 gospodarstw. Decydować ma zasada, kto pierwszy, ten lepszy. Nabór wniosków jeszcze nie ruszył. System dopłat, który miasto określa mianem programu \"Przyłącz się do nas” ma dotyczyć tylko tych nieruchomości, które dzięki temu przyłączą się do sieci budowanej za unijne pieniądze. Spółka twierdzi, że przyłączenie się do kanalizacji zwraca się po 1,5 roku, jeśli porównuje się koszt budowy przyłącza i wydatki na opróżnianie szamba posiadającego murowane dno. Tym, którzy mają szamba bez dna prezydent grozi kontrolami.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama