Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Fundacja raczej bez milionów z miasta na ośrodek żeglarski

Prezydent może wycofać się dziś z pomysłu wsparcia miejską kasą prywatnej inwestycji nad Zalewem Zemborzyckim. Wcześniej prosił radnych o zgodę na przekazanie 8 mln zł na ośrodek żeglarski.
Fundacja raczej bez milionów z miasta na ośrodek żeglarski
Tak miałoby wyglądać marina nad Zalewem Zemborzyckim (Lubelskie Centrum Żeglarstwa)
Budową miała się zająć fundacja Lubelskie Centrum Żeglarstwa, która w grudniu 2010 r. wygrała przetarg na 30-letnią dzierżawę części ośrodka Marina. Zabiegała o to już wcześniej, kusiła wizualizacjami przyszłej mariny, a koszty szacowała na 8–10 mln zł. – Pieniądze pochodziłyby ze środków Unii Europejskiej i od darczyńców fundacji – zapewniał Artur Kawa z rady Fundacji LCŻ. Teraz fundacja chce pieniędzy od prezydenta, a ten prosi Radę Miasta o zgodę na ich przekazanie. Skierował już do radnych projekt uchwały o wsparciu inwestycji milionem zł w tym roku i siedmioma milionami w przyszłym. – Przemawia za tym element społeczny, jakim jest szkolenie młodzieży. Zależy nam też na rewitalizacji miasta – wyjaśniała Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta. Ale projekt może w ogóle nie być poddany pod głosowanie, bo prezydent rozważa wycofanie go z obrad. – Decyzji jeszcze nie ma, zapadnie w środę (dziś – red.). Prezydent konsultuje się m.in. z radnymi – mówi Krzyżanowska. – Zależy nam na rewitalizacji, ale najważniejszy jest interes miasta. Pomysł zakładający 8-milionowe wsparcie dla fundacji i tak nie miałby raczej szans w głosowaniu. Zwłaszcza że prezydent nie mógłby nawet liczyć na poparcie \"swoich” radnych PO. – To zły pomysł, lepiej by miasto samo to zbudowało, bo wtedy będzie czerpać z tego pożytki. Nie podoba mi się, że biznesmeni obiecywali co innego, a co innego wyszło – mówi Wojciech Krakowski, szef klubu PO.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama