W przyszłości ma być tu główny węzeł komunikacyjny. Na razie dworcem kupionym przez Ratusz od PKS Wschód ma zarządzać podległa miastu spółka MKK. Mają tu się zatrzymywać podmiejskie busy.
Dominik Smaga
19.06.2013 20:13
Spółka-córka Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego ma zarządzać tym terenem do czasu powstania
– Sprawa jest już zamknięta, pieniądze za nieruchomość przy Młyńskiej zostały wpłacone, mamy akt notarialny i jesteśmy prawowitym właścicielem – mówi Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta. Nie doszło tylko do protokolarnego przekazania działki, które ma się odbyć w ciągu kilku dni.
– Później dworzec zostanie przekazany w dzierżawę spółce MKK. Podpisałem już zarządzenie w tej sprawie – zapowiada Krzysztof Żuk, prezydent miasta. MKK to spółka-córka Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego, która zarządza już m.in. miejskim targowiskiem przy Ruskiej i dworcem busów przy al. Tysiąclecia koło Transpedu. Nie jest jeszcze znana wysokość czynszu dzierżawnego, który spółka ma płacić miastu.
– MKK ma uporządkować ten teren i wykorzystywać go do obsługi ruchu komunikacyjnego – informuje Żuk. – Przystanki busów są porozrzucane po różnych częściach miasta. MKK może zaproponować ten teren jako przystanek końcowy i zarazem początkowy dla busów, nie tylko w kierunkach południowych.
Tak ma być aż do czasu, gdy miasto zabierze się za budowę nowego dworca na tym terenie. Właśnie tu Ratusz chce przenieść główny dworzec autobusowy z al. Tysiąclecia. Plany będą możliwe dopiero po tym, gdy znany będzie podział unijnych funduszy, z których miasto chce zdobyć dotację dla budowy.
Miasto wydało już decyzję lokalizacyjną dla budowy gmachu z trzema kondygnacjami nadziemnymi i jedną podziemną. Nawet dwie trzecie obiektu mogą zająć punkty handlowe i gastronomiczne. Obok powstać ma pętla komunikacji miejskiej. Nie wiadomo jeszcze, jak zostanie urządzona przestrzeń między dworcami. Jednym z rozpatrywanych rozwiązań jest zamknięcie dla ruchu ul. Gazowej i stworzenie większej przestrzeni dla pieszych.
Za kupioną od PKS Wschód nieruchomość miasto zapłaciło 2,67 mln zł. To cena, którą wylicytowała bialska firma Inwestorbp w przetargu ogłoszonym przez PKS Wschód. Taką też cenę musiał wyłożyć prezydent, udaremniając firmie z Białej Podlaskiej zakup gruntu.
Żuk skorzystał z prawa pierwokupu, powołując się na decyzję w sprawie lokalizacji dworca. Firma Inwestorbp twierdzi, że prezydent nie miał prawa przejąć działki i zaskarżyła decyzję lokalizacyjną do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.
Ratusz nie obawia się o werdykt SKO. – Firma Inwestorbp nie była stroną w procedurze lokalizacyjnej, nie może się więc odwoływać – stwierdza Krzyżanowska.
Komentarze