Szef resortu nauki i edukacji w Białej Podlaskiej ogłosił, że rząd będzie walczył z otyłością wśród dzieci. – Największy problem otyłości dotyczy uczniów klas 1-3. To wpływa nie tylko na kondycję teraźniejszą, ale również na ich przyszłość – mówił Przemysław Czarnek, minister i poseł PiS z Lublina.
Tłumaczył, że w krótkim czasie kilkunastu dni naukowcy z AWF mają przygotować kompleksowy program m.in. dla nauczycieli wychowania fizycznego. – Chodzi o to, aby kształcić pod kątem efektów badań naukowych. Ten program ma wskazać, jakie zajęcia należy prowadzić, aby przeciwstawić się problemowi otyłości – dodał.
Ale w pamięci wielu zostały inne słowa ministra. Mówił, że problem z otyłością u dzieci występuje "zwłaszcza wśród dziewcząt".
I to właśnie wywołało burzę. – To jest chamstwo – ocenił szef PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz.
Internauci, jak np. pisarz Jacek Dehnel w facebookowym wpisie przytoczył wyniki badań:
Czarnek odpowiedział w internecie na ta wszystkie komentarze: – Fakt, że minister do najszczuplejszych nie należy (najdelikatniej rzecz ujmując) nie oznacza, że mamy zaakceptować problem nadwagi i otyłości wśród dzieci i młodzieży. Ale ok. Dając przykład minister do kwietnia też będzie lżejszy - min. 5 kg. Dobrego dnia życzę wszystkim.

















Komentarze