Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Radny Ryba nie chce torów kolejowych przed Ratuszem

O usunięcie sprzed Ratusza instalacji artystycznej zbudowanej z torów kolejowych apeluje do prezydenta miejski radny PiS Mieczysław Ryba.
Radny Ryba nie chce torów kolejowych przed Ratuszem
Radny uważa, że tory powinny zniknąć sprzed głównego wejścia do Ratusza. (Jacek Świerczyński)
Instalacja na pl. Łokietka powstała w ramach Open City – Festiwalu Sztuki w Przestrzeni Publicznej. Składa się z dwóch fragmentów torów mających symbolizować świat Wschodu i Zachodu. Radny uważa, że tory powinny zniknąć sprzed głównego wejścia do Ratusza, a ich położenie „nie miało racji bytu ani z powodów komunikacyjnych, ani tym bardziej estetycznych”. Ryba powołuje się tu na „powtarzające się interwencje mieszkańców”. – Twierdzenie, jakoby położenie torów przed drzwiami Ratusza miało stanowić wybitne dzieło sztuki jest odbierane przez mieszkańców jako kpina z powagi urzędu – stwierdza Ryba w piśmie do prezydenta. Dodaje, że starsi ludzie mają problem z dostaniem się do budynku, „metalowe zakończenia szyn” mogą być niebezpieczne dla bawiących się dzieci. Stwierdza też, że podkłady są nasączone chemikaliami, podejrzewa, że mogą być rakotwórcze i parując na słońcu mogą szkodzić przechodniom. – Nie mieliśmy ani jednej skargi. Przeciwnie, dużo ludzi wchodziło do Ratusza, by zobaczyć wyświetlany tu film towarzyszący torom – komentuje Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, zastępca prezydenta odpowiedzialna za kulturę. Ratusz nie zdemontuje torów przed czasem. – Pozostaną do 20 lipca, czyli do zakończenia festiwalu – zapowiada Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama