Reklama
Mniej chętnych na studia na KUL, zaszkodziły media?
Katolicki Uniwersytet Lubelski w porównaniu do ubiegłego roku stracił prawie 30 proc. kandydatów na studia. Powodem klęski jest krytyka uczelni ze strony mediów, w tym o. Rydzyka - podaje \"Gazeta Wyborcza Lublin\".
- 11.07.2013 09:55

Sytuację na KUL \"Gazeta\" nazywa klęską. W ubiegłym roku w systemie rekrutacyjnym KUL zarejestrowało się 6730 kandydatów na studia, w tym roku - 4780 - czytamy.
Skąd taki spadek liczby chętnych? Uczelnię ostro krytykowały ostatnio media, a to według prof. Lechosława Lameńskiego, historyka sztuki, z pewnością nie pomogło KUL.
Chodzi m.in. o sprawę prof. Zofii Kolbuszowskiej, wykłady \"gender\" krytykowane przez radykalną prawicę, czy konflikt między dr Sabiną Bober, a prof. Janem K., którego podała do sądu za to, że użył wobec niej siły.
- Widzę tu pewien paradoks. KUL z jednej strony jest uczelnią katolicką i stara się to silnie akcentować, ale z drugiej strony stara się też rozwiązywać problemy w duchu uniwersyteckim - choćby broniąc prawa uczenia studentów o \"gender\". Jednak nie jest wiarygodny ani dla jednej, ani dla drugiej strony. Tradycyjni katolicy zniechęcą się przez \"gender\", innym z kolei przeszkadzać będzie owa katolickość uczelni - mówi \"GW\" inny pracownik KUL, chcący zachować anonimowość.
Reklama

Komentarze