Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Stracili naraz dwa mosty koło Lublina. Bo zarządcy dróg się nie dogadali

Jest szansa, że jeszcze w tym tygodniu odetchną mieszkańcy Osmolic, którzy muszą jeździć naokoło, bo zamknięto im dwie przeprawy przez Bystrzycę. Zarządcy dróg nie skoordynowali swoich prac. Lublin, który zaczął wcześniej, obiecuje skrócić utrudnienia.
Stracili naraz dwa mosty koło Lublina. Bo zarządcy dróg się nie dogadali
Najpierw zamknięty został dojazd do mostu na skraju Lublina, w ciągu ul. Prawiednickiej.

Autor: Piotr Michalski

– Jest ciężko – skarży nam się jeden z mieszkańców. Najpierw zamknięty został dojazd do mostu na skraju Lublina, w ciągu ul. Prawiednickiej. Prace w tym miejscu zleciło miasto, które przebudowuje pętlę autobusową koło stawów z pstrągami. Przy okazji wymienia fragment jezdni między pętlą a mostem.

Drugą drogę, przez Żabią Wolę, zamknięto na początku września z powodu wymiany mostu w Osmolicach, którą zlecił Zarząd Dróg Powiatowych. Właśnie wtedy zaczęły się gorsze problemy.

– Jak ktoś ma dziecko w szkole w Prawiednikach, do której w linii prostej ma kilometr, musi jechać naokoło przez Krężnicę Jarą, a wtedy wychodzi mu kilkanaście kilometrów – opowiada nasz Czytelnik. – Nie powinno się jednocześnie zamykać obydwu mostów. Zabrakło współdziałania między zarządcami dróg.

– Sugerowaliśmy, aby prace na terenie sąsiedniej gminy wstrzymać do końca września, a więc do momentu zakończenia przez nas prac na odcinku ul. Prawiednickiej i włączenia go ponownie do ruchu – przyznaje Justyna Góźdź z lubelskiego Ratusza. – Takie rozwiązanie z pewnością zmniejszyłoby utrudnienia.

Dlaczego Zarząd Dróg Powiatowych nie poczekał? Jego dyrektorka była dla nas nieuchwytna, spytaliśmy więc o to w lubelskim starostwie, któremu podlega zarząd dróg.

– Niewiele możemy, bo nie ma dobrego czasu na taki remont. A musieliśmy go zrobić – mówi Grzegorz Kozioł z zarządu powiatu. Dodaje, że oficjalnie nie było wcześniejszych kontaktów z miastem co do uzgodnienia terminów. Nieoficjalne były, ale powiat, jak tłumaczy, musiał zacząć swoje prace.

Oburzeni mieszkańcy, którzy na razie muszą sobie „jakoś” radzić, przyszli w piątek do starostwa w Lublinie. Chcą mostu tymczasowego, ale już wiadomo, że lokalna władza się nie zgodzi ze względu na koszty porównywalne z postawieniem właściwej przeprawy. – Ale od poniedziałku będzie kładka dla pieszych – mówi Kozioł.

Kierowcy wciąż są skazani na objazdy. – Pojechałem tą trasą i wyszło mi jakieś 13,5 km – mówi nam członek zarządu powiatu. I podpowiada, by jadąc do Lublina skręcić za zalewem w lewo na Zemborzyce, dalej znów w lewo na Krężnicę Jarą, potem na Nowiny i następnie do Osmolic.

Jest jednak szansa na to, że na częściową poprawę sytuacji nie będzie trzeba czekać aż do końca września, czyli do planowanego terminu zakończenia robót w ul. Prawiednickiej. Lublin składa w tej sprawie ostrożną deklarację.

– Podjęliśmy z wykonawcą rozmowy o przyspieszeniu prac, aby skrócić czas trwania utrudnień – informuje Góźdź. – Tym samym nie jest wykluczone, że w tym tygodniu zostanie już położona nawierzchnia asfaltowa i ulica będzie ponownie przejezdna.

Dłużej trzeba będzie czekać na zakończenie finansowanej przez powiat wymiany mostu w Osmolicach wraz z przebudową skrzyżowania dróg będących dojazdami do tej przeprawy. – Prace potrwają do maja – zapowiada Kozioł. Inwestycję za 5,2 mln zł zlecono radomskiej firmie A-Z Bud.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama