Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Karetki kursują z chorymi pomiędzy miastami. Wojewoda przyznaje, że w szpitalach nie ma miejsc

Drastycznie rośnie liczba nowych zakażeń koronawirusem w województwie lubelskim. Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 998 przypadkach z naszego regionu. To najwięcej w kraju. W najbliższych dniach w czterech szpitalach w Lubelskiem zostaną uruchomione kolejne łóżka dla pacjentów z COVID-19. Ale prawdopodobnie to wciąż będzie za mało.
Karetki kursują z chorymi pomiędzy miastami. Wojewoda przyznaje, że w szpitalach nie ma miejsc
Wojewoda wyjaśnia, że w przypadku poważniejszych zachorowań trzeba liczyć się z dłuższymi podróżami

Autor: Maciej Kaczanowski/archiwum

Według danych resortu zdrowia w kraju zanotowano 3931 zachorowań. Jedna czwarta tej liczby, niemal tysiąc przypadków, dotyczy województwa lubelskiego. To o ponad 250 zakażeń więcej niż w kolejnym na liście województwie mazowieckim.

Wczoraj 635, a dziś na godz. 9 rano w naszym regionie w szpitalach przebywało już aż 704 pacjentów z COVID-19. Miejsc dla chorych wymagających hospitalizacji jest w sumie 856, dlatego zapadły decyzje o uruchomieniu kolejnych łóżek covidowych. W środę przybędzie 12 takich miejsc w Białej Podlaskiej i 11 w Międzyrzecu Podlaskim. W czwartek do systemu ma zostać włączony szpital MSWiA w Lublinie (20 łóżek) i szpital w Rykach (ok. 25 łóżek).

– W tym tygodniu to prawdopodobnie nie koniec – zapowiada wojewoda lubelski Lech Sprawka. – Polecenia dotyczące tych czterech placówek zostały już podpisane, natomiast przed weekendem będziemy dokonywać kolejnych zwiększeń, biorąc pod uwagę liczbę zakażeń z ubiegłego tygodnia, bo z tamtych dni będą pochodzili kolejni pacjenci wymagający leczenia – dodaje.

Karetki

Wojewoda odniósł się też do naszego artykułu, w którym opisywaliśmy sytuację z minionego weekendu. Chorzy z Lublina i okolic byli wożeni nawet do Tomaszowa Lubelskiego, bo w lubelskich szpitalach nie było już miejsc dla pacjentów w ciężkim stanie.

– To prawda, że te osoby powinny otrzymać pomoc w miejscu zamieszkania. Ale jeśli mamy do czynienia z pacjentem, którego stan jest poważny, trzeba liczyć się z tym, że będzie musiał pokonać dalszą podróż – tłumaczy Lech Sprawka. I dodaje, że mogące zapewnić taką opiekę szpitale przy ul. Staszica, im. Jana Bożego i Instytut Medycyny Wsi, w których pracują lekarze zakaźnicy, są obłożone i nie są w stanie przyjąć wszystkich chorych. – Moglibyśmy położyć takich pacjentów w najbliższym szpitalu, ale nie zapewnimy im tam pomocy, jakiej potrzebują. Nie możemy też w nieskończoność rozwijać miejsc zakaźnych w szpitalach w Lublinie. Pamiętajmy, że są jeszcze inne choroby – podsumowuje wojewoda.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama