Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Wiceminister sportu się broni. Lubelski polityk PiS domagał się jego dymisji: "podtrzymuję moją opinię"

Wiceminister sportu Łukasz Mejza na środowej konferencji prasowej odniósł się do ostatnich doniesień medialnych na swój temat. Chodzi o sprawę jego firmy Vinci NeoClinic, która obiecywała leczyć za granicą nieuleczalnie chorych. Za bardzo duże pieniądze.
Wiceminister sportu się broni. Lubelski polityk PiS domagał się jego dymisji: "podtrzymuję moją opinię"

– Mamy do czynienia przez ostatnie dni z największym atakiem politycznym po 89. roku. Atakiem na Zjednoczoną Prawicę i na większość rządową. Atakiem bezpardonowym i bez precedensu – stwierdził Łukasz Mejza.

Jego zdaniem, przekroczono wszystkie możliwe granice, aby obalić rząd. Według Mejzy, "manipulując faktami, do walki politycznej wykorzystuje się chore, niewinne osoby i ich rodziny".

– Atak ten jest wymierzony we mnie, ale jego celem jest obalenie większości rządowej – ocenił wiceminister sportu.

Sprawę obecnego wiceministra sportu Łukasza Mejzy opisali dziennikarze Wirtualnej Polski Szymon Jadczak i Mateusz Ratajczak. Założona przez niego firma Vinci NeoClinic obiecywała leczyć osoby zmagające się z nieuleczalnymi chorobami - ustalili. Metoda, którą zachwalał Mejza, nie ma medycznego potwierdzenia. Kwoty za leczenie zaczynały się od 80 tysięcy dolarów. Wirtualna Polska opublikowała także tekst, w którym dziennikarze zebrali historie osób, które miały kontakt z Vinci NeoClinic i były namawiane na niesprawdzoną terapię.

Już dwa tygodnie temu lubelski polityk PiS Sylwester Tułajew komentował w mediach społecznościowych, że po lekturze artykułów na temat wiceministra, wyczekuje jego szybkiej dymisji. 

Trzy dni wcześniej, 26 listopada Tułajew pisał w podobnym tonie: "Standardy jakie muszą obowiązywać w polskiej polityce są jasne i przejrzyste. 6 lat temu zadeklarowaliśmy inną od naszych poprzedników jakość. Obywatele nam zaufali i zagłosowali na nas. Od dwóch dni wyczekuję stanowczych decyzji, przynajmniej do czasu wyjaśnienia sprawy."

Po wczorajszej konferencji prasowej, Tułajew został ponownie zapytany o sprawę Mejzy. I jak się okazuje, wcale nie został przekonany przez wiceministra, że celem artykułów był jedynie atak na Zjednoczoną Prawicę. Stwierdził za to, że "podtrzymuje swoją opinię sprzed dwóch tygodni". 

Podczas środowej konferencji prasowej Łukasz Mejza pojawił się z Tomaszem Guzowskim, swoim byłym wspólnikiem biznesowym, a równocześnie osobą, która miała być dowodem, że terapia oferowana przez firmę Vinci NeoClinic działa. Guzowski pojawiał się nawet w folderach reklamowych firmy.

Wczorajsza obecność na konferencji prasowej wiceministra miała służyć jego obronie. Tymczasem, jak czytamy dziś w Wirtualnej Polsce, jeszcze trzy tygodnie temu w rozmowie z dziennikarzami portalu, Guzowski stwierdził: "Łukasz Mejza nie miał nic wspólnego z moją terapią, nie pomógł mi. Gdy wszedł w politykę, powiedziałem, że nie chcę mieć z nim nic wspólnego".


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama