Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Zziębnięte szczeniaki w worku. Gdyby nie kilku dobrych ludzi, nie przeżyłyby do rana

W okolicach wsi Okale za Miećmierzem ktoś porzucił przy drodze worek z pięcioma szczeniakami. Czekałaby je pewna śmierć, gdyby nie spostrzegawczość jednego z przechodniów. Zwierzętom pomógł także miejscowy weterynarz.
Zziębnięte szczeniaki w worku. Gdyby nie kilku dobrych ludzi, nie przeżyłyby do rana

Autor: UG

Ta historia zakończyła się dobrze, ale nie musiała. Porzucone w worku po ziemniakach szczeniaki trzęsły się z zimna. Na dworze była ujemna temperatura. Gdyby nie pomóc innych ludzi, zwierzęta najpewniej nie przeżyłyby do rana. Wieczorem zauważył je jeden z przechodniów, który zabrał szczeniaki do samochodu i przywiózł do kazimierskiego gabinetu weterynaryjnego.

Czworonogi zbadał lek. wet. Paweł Piekoś. Okazało się, że na dworze nie przebywały długo. Były zdrowe, w dość dobrej kondycji. Weterynarz zabrał je wszystkie do domu, tymczasem ogłoszenie o tym, że poszukują nowych właścicieli wraz ze zdjęciami psiaków pojawiło się na stronie internetowej urzędu miejskiego. Na odzew nie trzeba było długo czekać.

– Dwa trafiły do Puław, po jednym do Bochotnicy, Opoczna i okolic Zamościa. Ostatniego oddaliśmy w poniedziałek, więc bardzo szybko udało się znaleźć dla nich nowych właścicieli. Jestem przekonana, że będzie im z nimi dobrze – mówi Monika Piekoś, córka weterynarza, która przez ostatni tydzień opiekowała się szczeniakami.

Niestety nie był to odosobniony przypadek porzucenia szczeniaków w ostatnich latach. Sytuacje, w których przypadkowe osoby odnajdują zostawiane zwierzęta zdarzają się regularnie. Niemal każdego miesiąca podobne ogłoszenia można znaleźć na stronach internetowych poszczególnych gmin.

– Znalezione psy ogłaszamy przekonując znalazców do ich tymczasowego zatrzymania do czasu znalezienia domu. Jeśli nie mają takiej możliwości, umieszczamy je w naszym gminnym kojcu, ogłaszamy i czekamy na odzew. Niestety, do porzucania zwierząt dochodzi u nas bardzo często. Tylko w zeszłym roku udało nam się doprowadzić do 15 adopcji – mówi Arkadiusz Małecki, wójt gminy Kurów.

Obecnie w kojcu na nowego właściciela czeka pies znaleziony w Buchałowicach (dla zainteresowanych tel. 81 88-11-777). Ogłoszenia tego typu można znaleźć także na stronach innych samorządów, a także puławskiego schroniska dla bez-domnych zwierząt. Tylko w ostatnich trzech tygodniach na Komunalną trafiło 8 bezpańskich lub porzuconych psów.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama