Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Niedziela z zakazem handlu. Zakupy zrobimy, a sprzedawcy mogą się spodziewać kontroli

Przed nami kolejna niedziela z uszczelnionym zakazem handlu. Nie oznacza to, że zakupów nie zrobimy w ogóle. Nie oznacza to też, że sprzedawcy nie będą kontrolowani.
Niedziela z zakazem handlu. Zakupy zrobimy, a sprzedawcy mogą się spodziewać kontroli
Kontrolowane będą także sklepy, w których „w latach poprzednich ujawniono nieprzestrzeganie przepisów”.

Autor: Maciej Kaczanowski

Ustawa zaostrzająca zakaz handlu w niedziele obowiązuje od początku lutego. W ogromnym skrócie – pozwala ona na otwarcie tylko tych sklepów, za ladą których stoi sprzedawca lub jego bliski (za darmo). Markety nie mogą już udawać placówek pocztowych, więc pozostaną zamknięte.

Już w pierwszą niedzielę z zakazem handlu sprzedawcy otwierali sklepy, starając się wykorzystać furtki, jakie daje im znowelizowana ustawa. Sieć sklepów na Śląsku postanowiła, że sprzedaż w kasach samoobsługowych nadzorować będą nie ekspedienci, a pracownicy ochrony. Sklep w Stargardzie Szczecińskim wśród półek z towarami stworzył… czytelnię. W Lublinie otwarta była większość Żabek.

– W niedzielę, 6 lutego, inspektorzy pracy z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie nie prowadzili kontroli w powyższym zakresie – informuje Katarzyna Fałek-Kurzyna, rzeczniczka prasowa lubelskiego OIP. I dodaje, że do wtorku do inspektoratu nie wpłynęły żadne skargi dotyczące łamania zakazu handlu.

Na jakiej zasadzie działają sklepy? Za ladą Żabek w większości stali franczyzobiorcy. Ale otwarte były też sklepy, w których klienci płacili bezgotówkowo w kasach samoobsługowych. Transakcji doglądali tzw. pracownicy covidowi, którym specustawa covidowa pozwala np. rozładowywać towar.

Inne podpowiadane franczyzobiorcom przez centralę Żabki metody to „na rolnika” (sprzedaż produktów z hurtowej giełdy rolno-spożywczej) i „na kiosk” (w sklepach, gdzie ponad 40 proc. miesięcznych przychodów jest ze sprzedaży m.in. gazet i papierosów).

Czy Państwowa Inspekcja Pracy będzie sprawdzać, czy handlowcy nie łamią prawa?

– Co do zasady, kontrole takie mają charakter interwencyjny – tłumaczy Katarzyna Fałek-Kurzyna. – Dobór sklepów do kontroli następuje przede wszystkim w oparciu o rozpoznanie własne inspektorów pracy, skargi zgłoszone do inspektoratu oraz doniesienia medialne.

Kontrolowane będą także sklepy, w których „w latach poprzednich ujawniono nieprzestrzeganie przepisów”.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama