Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Więcej chętnych na księży. Skąd takie zainteresowanie?

Do Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie zgłosiło się w tym roku więcej kandydatów niż rok temu. To może być efekt fascynacji pontyfikatem Franciszka
– W niektórych seminariach duchownych liczba kandydatów się nie zmieniła, ale u nas jest zdecydowany boom. To bardzo cieszy – nie kryje zadowolenia ks. Paweł Bartoszewski, prefekt Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie. – Już mamy 21 kandydatów, którzy zdali egzaminy. Na drugi etap rekrutacji zgłosiło się kolejnych czterech mężczyzn. Myślę, że w tym roku możemy mieć 25–27 kleryków. W 2012 r. było ich 19. – U nas jest dokładnie tyle samo chętnych, co u ubiegłym roku, czyli dziewięciu kandydatów – mówi ks. dr Franciszek Nieckarz, rektor Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej. – Od trzech lat liczba ta utrzymuje się na tym samym poziomie. Mężczyźni, którzy się do nas zgłosili są w wieku 19–23 lata. Jednak w tym roku mamy chyba więcej maturzystów. \'Efekt Franciszka\' Skąd to zainteresowanie? – Przez ostatni rok dużo modliliśmy się o nowe powołania – tłumaczy ks. Bartoszewski. – Jeden z kandydatów zdecydował się wybrać seminarium we wrześniu, po pielgrzymce. Mówi się też o \"efekcie Franciszka”. – Wiele badań wskazuje na to, że ludzie są bardzo podatni ma wpływy medialne, a papież Franciszek jest medialny i kontaktowy – stwierdza dr Ireneusz Siudem, psycholog społeczny UMCS. – Wydarzenie medialne, czy nawet emisja filmu ukazującego jakiś zawód może mieć wpływ na decyzje młodych ludzi. Psycholog zwraca też uwagę na inną rzecz. – To może być bunt przed materializmem, konsumpcją i zwrócenie się w stronę spraw duchowych – dodaje dr Siudem. – Ten trend nie musi dotyczyć wyłącznie Kościoła katolickiego, ale też innych wyznań.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama