Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Nadchodzi trudny rok dla Puław. Radni zablokowali prezydentowi nasadzenia zieleni

Nie znamy jeszcze projektu nowego budżetu miasta, ale komentarze miejskich władz co do finansowej sytuacji miasta, nie są optymistyczne. Zgodnie z aktualną prognozą, dochody bieżące spadną do poziomu z 2018 roku. Pod znakiem zapytania stoi nawet organizacja Pożegnania Lata.
Nadchodzi trudny rok dla Puław. Radni zablokowali prezydentowi nasadzenia zieleni
Budżet na 2023 rok, biorąc pod uwagę publiczne wypowiedzi lokalnych władz, zapowiada się wyjątkowo skromnie

Autor: Radosław Szczęch

Miasto Puławy przez lata wydawało publiczne pieniądze z rozmachem. Gdy Ostrów Wielkopolski wybudował nową halę sportową za 30 mln zł, Puławy w tym samym czasie wydały na swoją (tej samej wielkości) ponad trzy razy więcej. Szczecin buduje właśnie nową mediatekę o powierzchni 2 tys. mkw. Puławy również: ale dwa razy większą i znacznie droższą. Puławski technopark jest wielkości tego w Lublinie. Większy niż w wielu miastach wojewódzkich jest także nowy puławski skatepark oferujący młodzieży ok. 2,5 tys. mkw. Na samo utrzymanie zieleni nad Wisłą przeznaczanych jest ok. 3,5 mln zł rocznie i to mimo faktu, że miasto nie musi utrzymywać Parku Czartoryskich. Dla porównania, w niewiele mniejszym Świdniku, na ten sam cel wystarcza ok. 800 tys. zł rocznie.

Trudne rozmowy i decyzje

Teraz, gdy Puławy zmagają się z problemami demograficznymi, spadającymi dochodami bieżącymi i rosnącymi kosztami utrzymania publicznych obiektów, w tym szkół i przedszkoli, lokalne władze nieśmiało zaczynają wspominać o oszczędzaniu.

– Może tak być, że w przyszłym roku czekają nas trudne rozmowy i ustalenia, na co kierować środki. Może się okazać, że wiele rzeczy, które w tym roku były realizowane, w przyszłym wykonywane nie będą, bo nie będzie nas na to stać. I będziemy musieli wtedy pewną działalność ograniczyć. Jeszcze nie wiem, czy kulturalną, czy będzie to utrzymanie zieleni. To będą trudne rozmowy i decyzje, jakie nas czekają – mówiła podczas czwartkowej sesji wiceprezydent Puław, Beata Kozik. – Nie wiem nawet, czy w przyszłym roku odbędzie się koncert Pożegnanie Lata w takiej skali, jaką znamy.

Skąd te kłopoty? – Rosną koszty pracy, energii, inflacja. To wszystko wpływa na budżet miasta.

Nie czas na upiększanie skweru

Sam prezydent z jednej strony nazywa sytuację demograficzną w Puławach „dramatyczną”, co skłania go, jak przyznał na sesji, do usunięcia budowy nowej hali sportowej przy SP nr 3 z wieloletniej prognozy finansowej, ale jednocześnie ze swoich sztandarowych inwestycji rezygnować nie chce. I nie chodzi przy tym o istotne zadania z punktu widzenia rozwoju gospodarczego, czy podnoszenia poziomu usług publicznych, ale o kolejne nasadzenia roślin ozdobnych na Skwerze Niepodległości. Za 150 tys. zł.

Nasadzenia roślin powodują poprawę zdrowia, zwiększają koncentrację i kreatywność dzieci – starał się przekonywać Paweł Maj.

Bez powodzenia. Radni zablokowali wspomnianą sumę i skierowali ją do rezerwy.

– Jesteśmy w takim czasie, kiedy trzeba bardzo ostrożnie wydawać pieniądze, bo spięcie nowego budżetu może być bardzo trudne – tłumaczył radny Janusz Grobel.

To nie pierwszy raz, kiedy rada postawiła weto na tego rodzaju zamierzeniach. W zeszłym roku w podobny sposób radni zablokowali ponad 2 mln zł, jakie prezydent chciał przeznaczyć na budowę pumptrucka w Maćkowym Dole.

Nowe prognozy finansowe dla Puław nie są najlepsze. Zgodnie z WPF-em w 2023 roku bieżące dochody i wydatki przekroczą nawet 250 mln zł, co będzie najgorszym wynikiem od czterech lat. A to wszystko przy blisko 150 milionowym zadłużeniu. Żeby go nie powiększać, inwestycje prawdopodobnie ograniczą się do tych, na które miasto pozyskało dofinansowanie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama