Czy premier odwoła wojewodę Jolantę Szołno-Koguc?
Jolanta Szołno-Koguc może już w czwartek stracić stanowisko - wynika z nieoficjalnych wiadomości dochodzących z obozu Platformy Obywatelskiej
- 26.02.2014 19:20

Radio ZET podało, że dymisję wojewody premier ogłosi w czwartek. Według rozgłośni z posadami pożegna się nawet kilku urzędników, ale na razie minister administracji i cyfryzacji przygotował wnioski o odwołanie wojewody lubelskiej Jolanty Szołno-Koguc i wojewody dolnośląskiego. Powodem zdymisjonowania rekomendowanej przez PO Szołno-Koguc ma być bałagan kompetencyjny w lubelskim urzędzie i zaniedbania w związku z atakiem zimy w naszym regionie.
Ministerstwo nie potwierdzało w czwartek tych doniesień. - Nie mamy żadnych informacji na ten temat i nie będziemy komentować tej sprawy - usłyszeliśmy w biurze prasowym resortu.
Bardziej rozmowni są politycy PO. - Decyzja o odwołaniu już zapadła - mówi nam jeden z dobrze poinformowanych członków tej partii. - Już nawet politycy, którzy przeforsowali jej kandydaturę na to stanowisko, nie bronią wojewody.
Kto może zastąpić Szołno-Koguc? Mówi się m.in. o Adamie Wasilewskim, byłym prezydencie Lublina. - Nie dotarła jeszcze do mnie żadna oficjalna propozycja. Jeśli się pojawi, na pewno ją rozważę - mówi Wasilewski. - To odpowiedzialne stanowisko, zakładające reprezentację państwa na terenie województwa. Kwestia odpowiedzialności jest dla mnie w tym wypadku najważniejsza. Prestiżu trochę mniej, bo już kilka razy pełniłem publiczne funkcje - dodaje i zastrzega: Dopóki jednak nie będzie oficjalnej informacji o odwołaniu pani wojewody i propozycji skierowanej bezpośrednio do mnie, wstrzymam się od komentarza.
Oprócz Wasilewskiego wymienia się także Wojciecha Wilka, dyrektora kancelarii prezydenta Lublina i Leszka Burakowskiego, dyrektora Departamentu Organizacyjno-Prawnego w Urzędzie Marszałkowskim.
Przegląd wojewodów Donald Tusk zapowiedział już na początku lutego. Miało to m.in. związek z atakiem zimy w woj. lubelskim. Od świata zostało odciętych kilkadziesiąt miejscowości. Opozycja i dotknięci kataklizmem samorządowcy zarzucili wojewodzie Szołno-Koguc, że zbyt późno zwołała sztab kryzysowy.
Wojewoda dopiero po interwencji premiera odwołała urlop i ruszyła w teren. W zasypanych gminach pod Hrubieszowem jej pracę nadzorował osobiście minister administracji i cyfryzacji Rafał Trzaskowski. Przyznał, że można było szybciej reagować i zapowiedział wyciągnięcie wniosków. Jednocześnie stwierdził, że nie będzie składał wniosku do premiera o odwołanie Szołno-Koguc, choć domagali się tego posłowie Twojego Ruchu.
Teraz minister miał zmienić zdanie. - Bardzo się cieszymy. Czas najwyższy pokazać, że nieudolność wojewody nie jest bezkarna - komentuje poseł Michał Kabaciński z Twojego Ruchu. - Wojewoda już nieraz wykazała się ignorancją i nie chodzi tu tylko o kwestie związane z zimą. Chodzi też m.in. o politykę wobec mieszkańców i nie do końca jasne przepływy finansowe z budżetem centralnym - dodaje.
Na nieudolność wojewody wskazuje Józef Kuropatwa, starosta hrubieszowski. - Dla dobra naszego województwa minister powinien złożyć taki wniosek dużo wcześniej, zanim jeszcze doszło do wydarzeń związanych z zimą. Potrzebujemy prawdziwego gospodarza, który poradziłby sobie nawet w najtrudniejszych sytuacjach - podkreśla Kuropatwa.
Lubelski Urząd Wojewódzki w środę nie komentował sprawy. (toma)
Reklama

Komentarze