Z prośbą o takie wsparcie Grodzki zwrócił się do związanego z Lublinem przedsiębiorcy Zbigniewa Jakubasa, który jest przewodniczącym działającej przy Senacie Rady Gospodarczej.
– Odpowiedź mogła być tylko jedna. Natychmiast podjąłem działania z kolegami z Polskiej Rady Biznesu, której jestem wiceprezesem. W cztery dni zebraliśmy ponad milion złotych i w ciągu kilku kolejnych dni lubelska firma Protektor wykonała ponad pięć tysięcy par butów – mówi Jakubas.
Dlaczego akurat obuwie? – Idzie sroga zima i o ile, jak braknie kurtki, to można ubrać trzy dodatkowe swetry, dodatkowo się ogrzać. Ale w medycynie jest takie pojęcie: stopa okopowa (zespół objawów dotyczących puchnięcia oraz odmrożenia stóp – przyp. aut.). Jeżeli w okopach nie ma dobrych butów, to żołnierz cierpi okrutnie. Dlatego uznaliśmy, że to jest pierwsza potrzeba, którą uzgodniliśmy z ukraińskimi dowódcami – wyjaśnia marszałek Grodzki.














Komentarze