Według przesądów, kto dziś nie zje ani jednego pączka, temu kiepsko się będzie wiodło przez cały rok. O pomyślność nie będzie trudno, bo w sklepach i cukierniach nie ma co liczyć dziś na inny rodzaj słodkich wypieków
Kmo
27.02.2014 05:45
Piekarnie pracowały całą noc, a i w dzień produkcja odbywa się na bieżąco. Tłusty czwartek rozpoczyna ostatni tydzień karnawału i w tym dniu dozwolone jest objadanie się pączkami.
- Zaplanowaliśmy wypiek ponad 45 tys. sztuk - mówi Elżbieta Klempka, kierownik lubelskiej piekarni 7 Zbóż. - Będą tradycyjne pączki z marmoladą różaną i budyniem. Pieczemy bez polepszaczy, bez konserwantów, dajemy jajka, a nie proszek. Będą posypane cukrem lub oblane pomadą z odrobiną skórki pomarańczowej albo wiórek. To najbardziej klasyczne pączki, jakie rozpływają się w ustach.
Moda na pączki bardzo się zmienia. Dawniej objadano się pączkami z ciasta chlebowego nadziewanymi słoniną, boczkiem i mięsem i tłustości obficie zapijano wódką. Te najbardziej tradycyjne z ubiegłych lat miały nadzienie z marmolady lub konfitury z róży. Dziś można kupić pączki z czekoladą, nadzieniem toffi, jabłkiem, budyniem, ajerkoniakiem.
Piekarnia Sarzyński w Kazimierzu Dolnym pracuje cały dzień i świeże pączki są dowożone także do Lublina. - Smażymy te najbardziej tradycyjne, czyli z różą, lukrowane - mówi Cecylia Zawisza. - Na specjalne zamówienie mogą być z ajerkoniakiem. Tylko do Lublina wyślemy 5 tys. sztuk, a w Kazimierzu też ich nie zabraknie.
Wśród szaleństw ostatniego czwartku karnawału są także konkursy polegające na jak najszybszym zjedzeniu pączków. Dziś o godz. 15.00 na parterze Galerii Zielonej w Puławach odbędą się "I Mistrzostwa w jedzeniu pączków na czas”. Zgłoszenia przyjmowane są godzinę wcześniej. W mistrzostwach mogą wystartować dorośli oraz niepełnoletni z pisemną zgodę rodzica lub opiekuna.
Każdy z uczestników będzie miał do zjedzenia pięć pączków. Nagroda dla najszybszego to 300 zł, drugie miejsce 200 zł, a trzecie 100 zł. Nad przestrzeganiem regulaminu będzie czuwać komisja.
Żeby nie było tak słodko, przypomnijmy, że jeden pączek to ok. 426,00 kcal i trzeba się napracować, żeby to stracić.
Komentarze