Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Pierwsza w życiu taśma, nie pierwsze zwycięstwo. Bartosz Zmarzlik wygrywa Grand Prix w Gorican!

Bartosz Zmarzlik wygrał Grand Prix Chorwacji w Gorican. Początek zmagań nie był dla niego najkorzystniejszy. Pierwszy raz w karierze zanotował taśmę na starcie, jednak w dalszej części zawodów pokazał konkurencji dlaczego jest najlepszym żużlowcem świata.
Pierwsza w życiu taśma, nie pierwsze zwycięstwo. Bartosz Zmarzlik wygrywa Grand Prix w Gorican!

Początek zawodów utrudniła nieubłagana w tym roku żużlowym pogoda. Równo o 19 nad Gorican zaczęło padać co znacznie opóźniło start zmagań w Grand Prix Chorwacji. Ostatecznie turniej udało się rozpocząć około 19:30. Pierwsza seria startów zaczęła klarować faworytów. Z trójką rozpoczęli Bartosz Zmarzlik, Robert Lambert, Martin Vaculik i Daniel Bewley.

Zaskakująco słabo, bo od zerówki, rozpoczął Leon Madsen, szczególnie zdziwił fakt że na trasie pokonał go zawodnik pierwszoligowego Landshut Devils – Kim Nillson. Rajder, który jak mówiło wiele głosów znalazł się w serii mocno przypadkowo i powinien odstawać od reszty stawki.

Wydawało się, że podobnie jak w ostatnim meczu ligowym w Lublinie, rządzić będą mocni startowcy. Nawierzchnia, która mocno namokła była niesprzyjająca dla mijanek, a co za tym idzie zabierało to możliwość większych walorów estetycznych na trasie wyścigów.

Niespodzianki nie przestały się przytrafiać i w biegu piątym w taśmę wjechał obrońca tytułu mistrza świata. Sytuacja, która nie miała miejsca ani razu w karierze Polaka. Było to już trzecie niepowodzenie lubelskich żużlowców po tym jak „zerówki” w swoich pierwszych startach dowieźli Jack Holder i Fredrik Lindgren.

Na torze niepodzielnie rządzili Wyspiarze. Bewley, który wydawać by się mogło został stworzony do jazdy właśnie w takich warunkach. Brytyjczyk nie tylko prezentował niemalże idealne starty, ale także dzięki inteligentnej jeździe nie pozwalał rywalom na podjęcie najmniejszej walki. Czołową trójkę uzupełniali Lambert i Woffinden i wydawało się, że tylko Zmarzlik może w jakikolwiek sposób nawiązać z nimi walkę.

Po dwunastu wyjazdach na tor próżno było szukać biało-czerwonych w czołówce. Maciej Janowski zdawał się wykluczony z rywalizacji z dwoma „oczkami” na koncie, a Dudek i Zmarzlik mając po pięć zdobyczy punktowych mogli liczyć na półfinał, ale ich jazda nie zwiastowała walki w dalszej fazie rozgrywek, która ze względu na deszcz wciąż nie była pewna. Jak zwykle jednak wychowanek Stali Gorzów zaprzeczył wszystkiemu czego można było się spodziewać.

Gwiazda Platinum Motoru Lublin udowodniła, że wypadek przy pracy w wyścigu piątym nie zbił go z tropu. Wygrał już przy kolejnej okazji, dzięki czemu przed ostatnią serią ścigania był niemalże pewny występu w półfinale. W tymże musiał bronić honoru polskiego żużla otoczony fantastycznie dysponowanymi Anglosasami, którzy okupowali cztery pierwsze lokaty po rundzie zasadniczej.

W pierwszym półfinale promocję zdobyli Doyle i Lambert, przede wszystkim ze względu na lepsze pola startowe, ale także potwierdzając jak mocni byli przez całą długość zmagań. W drugim z nich swoje najlepsze ściganie pokazał trzykrotny mistrz świata. Kłam temu, że nie da się nic ugrać z pola trzeciego zadał drugi z Koziołków. Popularny „Fretka” wykorzystał błąd Woffindena i lubelska para uzupełniła skład finału.

Na deser najlepszy żużlowiec świata nie dał szans rywalom. W zgodzie z duchem fair play zachował się Australijczyk z Wilków Krosno, który po upadku szybko zebrał się z toru. Nie leżał na nawierzchni licząc na powtórkę, nawet pomimo tego że prowadził podczas tego zdarzenia. Daleko za plecami zwycięzcy przyjechał Anglik reprezentujący barwy Apatora Toruń, a podium uzupełnił Lindgren. Potwierdza to fantastyczną formę lublinian na starcie sezonu. Cieszy przede wszystkim powrót do optymalnej dyspozycji Szweda, który po meczu w Częstochowie otrzymał sporą porcję krytyki.

Klasyfikacja:

1.Bartosz Zmarzlik 16(3,t,2,3,2,3,3)

2.Robert Lambert 15(3,3,2,3,0,2,2)

3.Fredrik Lindgren 11(0,1,2,2,3,2,1)

4.Jayson Doyle 13(1,3,3,0,3,3,u)

5.Tai Woffinden 12(2,3,3,2,1,1)

6.Daniel Bewley 10(3,3,0,1,3,0)

6.Mikkel Michelsen 10(2,2,3,0,2,1)

7.Martin Vaculik 8(3,1,0,3,1,0)

9.Max Fricke 8(2,1,3,0,2)

10.Jack Holder 8(0,2,1,2,3)

11.Patryk Dudek 7(1,2,2,0,2)

12.Anders Thomsen 5(d,1,1,3,d)

13.Leon Madsen 4(0,2,1,1,0)

14.Maciej Janowski 4(2,0,u,1,1)

15.Kim Nilsson 4(1,0,1,1,1)

16.Matej Zagar 3(1,0,0,2,0)

 

Bieg po biegu:

Bieg 1:Vaculik,Janowski,Nilsson,Madsen

Bieg 2:Zmarzlik,Fricke,Zagar,Holder

Bieg 3:Lambert,Michelsen,Dudek,Lindgren

Bieg 4:Bewley,Woffinden,Doyle,Thomsen(d)

Bieg 5:Woffinden,Dudek,Vaculik,Skorja(taśma Zmarzlika)

Bieg 6:Bewley,Holder,Lindgren,Janowski

Bieg 7:Lambert,Madsen,Thomsen,Zagar

Bieg 8:Doyle,Michelsen,Fricke,Nilsson

Bieg 9:Doyle,Lambert,Holder,Vaculik

Bieg 10:Michelsen,Zmarzlik,Thomsen,Janowski(u)

Bieg 11:Fricke,Dudek,Madsen,Bewley

Bieg 12:Woffinden,Lindgren,Nilsson,Zagar

Bieg 13:Vaculik,Zagar,Bewley,Michelsen

Bieg 14:Lambert,Woffinden,Janowski,Fricke

Bieg 15:Zmarzlik,Lindgren,Madsen,Doyle

Bieg 16:Thomsen,Holder,Nilsson,Janowski

Bieg 17:Lindgren,Fricke,Vaculik,Thomsen(d)

Bieg 18:Doyle,Dudek,Janowski,Zagar

Bieg 19:Holder,Michelsen,Woffinden,Madsen

Bieg 20:Bewley,Zmarzlik,Nilsson,Lambert

Półfinał nr. 1:Doyle,Lambert,Michelsen,Vaculik

Półfinał nr.2:Zmarzlik,Lindgren,Woffinden,Bewley

Finał:Zmarzlik,Lambert,Lindgren,Doyle(u)


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama