Reklama
W sejmiku nie boją się wirusa ASF
Uchylenia rozporządzenia w sprawie afrykańskiego pomoru świń domagają się od wojewody radni Sejmiku Województwa Lubelskiego.
- 24.02.2014 18:43

Ich zdaniem obostrzenia dotyczące zakazu wywozu świń i mięsa wieprzowego z powiatów bialskiego i włodawskiego zostały wprowadzone zbyt pochopnie i nie było dla nich wystarczających przesłanek.
- Wielu rolników z tych dwóch powiatów miało podpisane umowy z zakładami mięsnymi. Teraz nie mogą realizować tych kontraktów. Taka sytuacja może doprowadzić do bankructwa ich gospodarstw - mówi Andrzej Romańczuk, radny PSL i przewodniczący komisji rozwoju wsi.
To ta komisja przygotowała projekt stanowiska w sprawie uchylenia rozporządzenia wojewody. Radni głosowali nad nim podczas poniedziałkowej sesji sejmiku. Przed głosowaniem wysłuchali wyjaśnień Ryszarda Stanibuły, zastępcy lubelskiego wojewódzkiego lekarza weterynarii.
- W żadnym z gospodarstw w naszym regionie nie stwierdzono obecności wirusa ASF. W takim przypadku procedury byłyby o wiele ostrzejsze. W ciągu ostatnich dwóch lat przebadaliśmy ponad cztery i pół tysiąca odstrzelonych i padłych dzików oraz ponad tysiąc świń. W tych badaniach nie stwierdzono jakiegokolwiek podejrzenia zakażenia - tłumaczył Stanibuła.
- Przytoczone dane pozwalają stwierdzić, że zagrożenia wirusem nie ma - powiedział niezrzeszony radny Grzegorz Kurczuk.
Ostatecznie radni niemal jednogłośnie opowiedzieli się za przyjęciem stanowiska. Od głosu wstrzymał się jedynie Artur Soboń (PiS). W poniedziałek nie udało nam się uzyskać komentarza wojewody w tej sprawie.
Reklama












Komentarze