Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

W sejmiku nie boją się wirusa ASF

Uchylenia rozporządzenia w sprawie afrykańskiego pomoru świń domagają się od wojewody radni Sejmiku Województwa Lubelskiego.
W sejmiku nie boją się wirusa ASF
Ich zdaniem obostrzenia dotyczące zakazu wywozu świń i mięsa wieprzowego z powiatów bialskiego i włodawskiego zostały wprowadzone zbyt pochopnie i nie było dla nich wystarczających przesłanek. - Wielu rolników z tych dwóch powiatów miało podpisane umowy z zakładami mięsnymi. Teraz nie mogą realizować tych kontraktów. Taka sytuacja może doprowadzić do bankructwa ich gospodarstw - mówi Andrzej Romańczuk, radny PSL i przewodniczący komisji rozwoju wsi. To ta komisja przygotowała projekt stanowiska w sprawie uchylenia rozporządzenia wojewody. Radni głosowali nad nim podczas poniedziałkowej sesji sejmiku. Przed głosowaniem wysłuchali wyjaśnień Ryszarda Stanibuły, zastępcy lubelskiego wojewódzkiego lekarza weterynarii. - W żadnym z gospodarstw w naszym regionie nie stwierdzono obecności wirusa ASF. W takim przypadku procedury byłyby o wiele ostrzejsze. W ciągu ostatnich dwóch lat przebadaliśmy ponad cztery i pół tysiąca odstrzelonych i padłych dzików oraz ponad tysiąc świń. W tych badaniach nie stwierdzono jakiegokolwiek podejrzenia zakażenia - tłumaczył Stanibuła. - Przytoczone dane pozwalają stwierdzić, że zagrożenia wirusem nie ma - powiedział niezrzeszony radny Grzegorz Kurczuk. Ostatecznie radni niemal jednogłośnie opowiedzieli się za przyjęciem stanowiska. Od głosu wstrzymał się jedynie Artur Soboń (PiS). W poniedziałek nie udało nam się uzyskać komentarza wojewody w tej sprawie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama