Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Podlasie strzelało karne lepiej od Orląt i zdobyło puchar

W środę rozegrany został finał Pucharu Polski w okręgu Biała Podlaska. Czwartoligowe Orlęta Spomlek mierzyły się z wyżej notowanym Podlasiem. Jak na decydujące spotkanie przystało, emocji nie zabrakło. Po 36 minutach goście prowadzili 2:0, do przerwy było 2:2, a ostatecznie trzecioligowiec wygrał po rzutach karnych 4:1.
Podlasie strzelało karne lepiej od Orląt i zdobyło puchar
Podlasie pokonało w karnych Orlęta 4:1

Autor: Lubelski Związek Piłki Nożnej/facebook

W siódmej minucie Szymon Kamiński poślizgnął się na środku boiska i stracił piłkę na rzecz Patryka Malca. Gospodarze wyszli z akcją trzech na dwóch. Malec ciut za mocno zagrał jednak do Krzysztofa Cudowskiego, a z bramki w dobrym momencie wyszedł również Rafał Misztal i gola nie było.

Minęło kilkadziesiąt sekund, a piłkarze Roberta Chmury wypracowali sobie jeszcze lepszą okazję. Najpierw ładnie wyszli spod pressingu, a na koniec: Malec wrzucił na dalszy słupek, Cudowski świetnie zgrał piłkę wzdłuż bramki, a z pięciu metrów spudłował Arkadiusz Korolczuk.

Swoich szans nie wykorzystali miejscowi, no to, jak to w piłce bywa wkrótce przegrywali. W 26 minucie drzemkę zrobili sobie obrońcy Orląt. Marcin Pigiel dośrodkował, a centrę kolegi strzał z powietrza wykończył Jakub Kobyliński. 10 minut później było już 0:2. Świetnie lewym skrzydłem uciekł Pigiel, zagrał wzdłuż bramki, a Michałowi Opalskiemu pozostawało jedynie dołożyć stopę do piłki i z najbliższej odległości poprawić wynik.

Pewnie niektórzy pomyśleli, że na tym emocje w Radzyniu Podlaskim się zakończą. I to był błąd. Jeszcze przed przerwą było... 2:2. Najpierw po zgraniu klatką Jana Mroza ładnie dryblował Malec, ale sam nie kończył akcji, tylko odegrał do Cudowskiego, a ten bez przyjęcia zaliczył kontaktowe trafienie. Jakieś 120 sekund później ta trójka również wystąpiła w rolach głównych. Po akcji Mroza Malec świetnie wypatrzył w szesnastce Cudowskiego, a ten uderzył po długim rogu na 2:2.

Druga połowa nie przyniosła kolejnych goli, tak samo dogrywka. A to oznaczało, że trzeba strzelać karne. Konkurs jedenastek od celnego strzału rozpoczął Maksym Horzhui, za chwilę Paweł Szatała przegrał pojedynek z Misztalem. Wynik poprawił Kamiński, a Korolczuk też nie znalazł sposobu na doświadczonego golkipera rywali. Po stronie przyjezdnych trafiali jeszcze: Piotr Cichocki i Jarosław Kosieradzki, a dla gospodarzy jedynie Igor Miszta. Efekt? W karnych 4:1 górą było Podlasie.

Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski – Podlasie Biała Podlaska 2:2, 1:4 w karnych (2:2, 2:2)

Bramki: Cudowski (39, 41) – Kobyliński (26), Opalski (36).

Orlęta: Nowacki – Szatała, Pendel (100 Lewczuk), Miszta, Grochowski (73 Wiewiórka), Korolczuk, Obroślak, Malec (68 Pęcak), K. Rycaj, Mróz (87 J. Rycaj), Cudowski.

Podlasie: Misztal – Mikołajewski (46 Orzechowski), Podstolak, Avdieiev, Pigiel (96 Kaczyński), Kamiński, Jakóbczyk (46 Lipiński), Maluga (46 Horzhui), Opalski, Kobyliński (46 Cichocki), Wojczuk (46 Kosieradzki).


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama