Radca z Lublina zatrzymany przez CBA. Chciał przekupić komornika sądowego?
Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali radcę prawnego z Lublina. Zdaniem śledczych Artur G. próbował przekupić komornika skarbowego. 36-latek nie przyznaje się do winy
- 05.03.2014 19:00

Artur G. został zatrzymany we wtorek rano. - Wszystko wskazuje na to, że próbował uzyskać dane podatników. Następnie mógłby ich reprezentować jako pełnomocnik - wyjaśnia Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA.
36-latek został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał korupcyjny zarzut. Dotyczy wydarzeń z 5 września ubiegłego roku. Wtedy zdaniem śledczych, radca spotkał się z komornikiem z Pierwszego Urzędu Skarbowego w Lublinie.
- Złożył mu obietnicę udzielenia korzyści majątkowej w postaci bliżej nieustalonych kwot pieniędzy - mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. - W zamian komornik miałby mu przekazać wykaz podatników, którzy byli uprawnieni do występowania z wnioskami o wznowienie postępowań podatkowych. Umożliwiłoby to radcy inicjowanie i występowanie w tych sprawach w charakterze pełnomocnika.
Śledztwo wykazało, że radca chciał reprezentować osoby, wobec których fiskus wydał decyzje dotyczące podatku od nieujawnionych źródeł dochodu. Częścią uzyskanych w ten sposób pieniędzy 36-latek miałby dzielić się z komornikiem.
- Przesłuchany w charakterze podejrzanego Artur G. nie przyznał się do dokonania zarzucanego mu czynu - dodaje Syk-Jankowska. - Złożył wyjaśnienia, w których zaprzeczył swojemu udziałowi w przestępstwie.
Radca poczeka na proces na wolności. Prokurator zastosował wobec niego 15 tys. zł poręczenia majątkowego. Arturowi G. grozi do 10 lat więzienia.
36-latek musi się również liczyć z karą dyscyplinarną. Okręgowa Izba Radców Prawnych w Lublinie nie zapoznała się jeszcze ze szczegółami sprawy, ale w takich sytuacjach reakcja może być tylko jedna.
- Biorąc pod uwagę, że o zatrzymaniu radcy poinformowały publicznie organy ścigania, zleciłem rzecznikowi dyscyplinarnemu tutejszej Izby wszczęcie z urzędu postępowania wyjaśniającego w tej sprawie- mówi Marek Pawłowski, dziekan OIRP w Lublinie. - Jednakże na tym etapie czynności, z uwagi na zasadę domniemania niewinności, nie można przesądzać ani o winie, ani o sposobie zakończenia postępowania. Z drugiej strony nie możemy tolerować korupcyjnych zachowań w swoim środowisku. Rzutują one bowiem na wszystkich przedstawicieli naszej profesji.
Rozpiętość kar dyscyplinarnych, jakie można nałożyć na radcę, jest szeroka: od upomnienia po pozbawienie prawa do wykonywania zawodu.
Reklama

Komentarze