Dzisiaj o godz. 6:15 dowództwo operacyjne za pośrednictwem platformy X poinformowało o tym, że w polskiej przestrzeni powietrznej operuje wojskowe lotnictwo. Miało to związek z atakiem Federacji Rosyjskiej na obiekty znajdujące się na terytorium Ukrainy. "Poderwane zostały myśliwce, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości - podano w komunikacie.
Niecałe dwie godziny później, o godz. 7:53 wojsko powiadomiło o tym, że operowani wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni zostało zakończone, a uruchomione naziemne systemu obrony powietrznej i rozpoznania radiolokalcyjnego "powróciły do standardowej działalności operacyjnej".
"Był to jeden z największych ataków Rosji na stolicę Ukrainy od początku pełnoskalowego konfliktu" - ocenili polscy wojskowi.
Jak zaznaczyli - naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej nie zaobserwowano.
Co ważne, nie tylko Polacy strzegą nieba RP. Dowództwo operacyjne, że pomóc w zapewnieniu bezpieczeństwa podziękowało Siłom Powietrznym Hiszpanii, Siłom Powietrznym Królestwa Szwecji, których samoloty pilnowały polskiej przestrzeni powietrznej oraz niemieckiej Bundeswehrze z ich systemami rakiet Patriot.
Rosjanie uderzyli na Kijów w nocy i nad ranem. Użyli dronów i rakiet. Ukraińcy urzędnicy przekazali, że zginęły co najmniej dwie osoby, a 15 zostało rannych. Celem ataku miała być infrastruktura stolicy naszego sąsiada.














Komentarze