Na boisku w Gorzowie spotkały się ostatni i przedostatni zespół PlusLigi. O dwa punkty więcej mieli chełmianie. Był to zatem mecz o to, która drużyna będzie na ostatnim miejsku w tabeli.
Pierwszy punkt zdobyli goście po ataku Łukasza Swodczyka. Miejscowi szybko odskoczyli na 5:3. Wraz z upływem czasu gra się wyrównała. Obie drużyny myliły się w ataku, zagrywce. Po serwisie w siatkę rozgrywającego chełmian miejscowi odskoczyli na 17:14. Beniaminek musiał gonić wynik (18:15, 20:16). O przerwę w grze poprosił szkoleniowiec gości Krzysztof Andrzejewski. Po wznowieniu gry atak z prawego skrzydła skończył Remigiusz Kapica (20:17).
Końcówka partii otwarcia należała do gorzowian. Kamil Kwasowski skończył ważny atak na 22:19. Seta skutecznym atakiem zakończył Nevez Chizoba (25:20).
Druga odsłona przebiegała pod dyktando gorzowian. Miejscowi wygrywali: 4:1, 7:3, 10:6, 13:8. Po skutecznym bloku gospodarze prowadzili 17:13. W kolejnej akcji w ataku pomylił się Kwasowski (17:14). Na 19:14 dla miejscowych podwyższył Mathis Henno. Autowy atak Jędrzeja Gossa powiększył prowadzenie gospodarzy (21:15). W kolejnej akcji w ataku pomylił się przyjmujący chełmian Amirhossein Esfandiar (22:15).
Pierwszą piłkę setową goście obronili po ataku Esfandiara (24:18). Chwilę później seta zakończył Marcina Kania (25:18).
Trzecia partia rozpoczęła się od prowadzenia gości 3:1. Miejscowi szybko jednak odrobili straty i po obiciu chełmskiego bloku wyszli na 4:3. W rewanżu Paweł Rusin i Swodczyk zablokowali Kwasowskiego (4:4). W dwóch kolejnych akcjach zapunktował Cuprum Stilon (6:4). Chełmianie szybko zniwelowali straty (6:6). W rwaniu gorzowianie odjechali na 9:6. W tym momencie o przerwę w grze poprosił trener gości Krzysztof Andrzejewski.
O drugą przerwę w grze opiekun chełmian poprosił przy wyniku 15:9. Na 16:9 z piłki przechodzącej podwyższył Chizoba. Atakujący gorzowian po raz kolejny skorzystał z prezentu chełmian kończąc tak na 18:11.
Po serii dobrej zagrywki Esfamdiara i kilku skończonych atakach chełmianie odrobili część strat (18:16). Atak Kwasowskiego przerwał serię punktową beniaminka (19:16). Patryk Niemiec zastopował na środku bloku Esfandiara i gospodarze odskoczyli na 22:17.
Seta i mecz zakończył Chizoba (25:20). Porażka 0:3 w Gorzowie sprawiła, że to beniaminek z Chełma spadł na ostatnie miejsce w tabeli. Dla gorzowian było to pierwsze zwycięstwo we własnej hali w obecnym sezonie.
Cuprum Stilon Gorzów Wielkopolski - InPost ChKS Chełm 3:0 (25:20, 25:18, 25:20)
Cuprum Stilon: Henno (11), Niemiec (4), Thiago (2), Kania (5), Kwasowski (9), Chizoba (16), Gregorowicz (libero), Gąsior, Więcławski, Węgrzyn (1).
InPost ChKS: Turski (5), Rusin (3), Blankenau, Kapica (7), Esfandiar (14), Swodczyk (5), Kazuma (libero) oraz Gruszczyński (libero), Jacznik, Piotrowski (3), Goss (7), Łapszyński.
MVP: Chizoba (Cuprum Stilon).

















Komentarze