Duża w tym zasługa Konrada Gąsiorowskiego, który w 13 i 16 min trafił do siatki. 29-latek to jedna z legend Stali Poniatowa i jej najlepszy strzelec. W młodości był piłkarzem Motoru Lublin, z którym grał nawet w II lidze.
Szybko zdobyte bramki uspokoiły gospodarzy. Można powiedzieć nawet, że tej rozwagi było zbyt dużo, bo w 26 min Danylo Bondar zdobył gola kontaktowego. Przed przerwą jednak do siatki na 3:1 trafił Hubert Poleszak, czym zabił emocje w tym spotkaniu.
W drugiej połowie gra toczyła się pod dyktando gospodarzy, którzy udokumentowali swoją przewagę trafieniem Dmytro Shtekha. 20-letni Ukrainiec zdobył gola już w 49 min. Trzeba też pochwalić Kacpra Rybarczyka. Bramkarz Stali spisywał się wyśmienicie, a swój dobry mecz ukoronował obronionym rzutem karnym.
Stal jest wiceliderem tabeli, ale w kolejnej kolejce o punkty może być jej bardzo trudno. Jedzie bowiem na bardzo wymagający teren, jakim jest Łęczna. Rezerwy Górnika wprawdzie już straciły szansę na awans, ale wciąż są groźnym przeciwnikiem. Sygnał natomiast zagra z kolejnym kandydatem do awansu, jakim jest KS Cisowianka Drzewce.
Stal Poniatowa – Sygnał Lublin 4:1 (3:1)
Bramki: Gąsiorowski (13, 16), Poleszak (41), Shtekh (49) – Bondar (26).
Stal: Rybarczyk - Pikuła (67 P. Wójcik), Pyda, Radziejewski, Pomorski, Smolik (67 Sowiński), Murat (72 J. Wójcik), Poleszak (72 Bartoś), Shtekh (72 Sarna), Gąsiorowski (28 Kowalewski), Tkaczyk (58 Parada).
Sygnał: Kloczkowski – Bondar, Bury, Chodkiewicz (60 Fiedeń), Czułowski, Kowal, Ksiązek (80 Szumlański), Kurylo, Niegowski (73 Jarocki), Pielach, Zygmunt (60 Ziemiewski).
Żółte kartki: Murat, Pomorski, Shtekh, Smolik, Tkaczyk – Niegowski. Sędziował: Kocia. Widzów: 200.














Komentarze