Pojęcie leasingu pracowników od lat funkcjonuje w języku biznesu, szczególnie w branżach takich jak produkcja, logistyka, przemysł czy budownictwo. Jest chętnie używane przez przedsiębiorców, działy HR, a także przez samych pracowników. Problem polega jednak na tym, że mimo swojej popularności, leasing pracowników nie istnieje jako odrębna forma zatrudnienia w polskim prawie. Na ten fakt od lat zwraca uwagę agencja Worksol, specjalizująca się w dostarczaniu rozwiązań kadrowych dla firm w całej Polsce.
W praktyce termin ten pełni rolę skrótu myślowego, który ma opisywać szeroko rozumiany wynajem pracowników. Jednak pod tym hasłem kryją się zupełnie różne modele współpracy, regulowane przez odmienne przepisy i niosące inne konsekwencje prawne oraz organizacyjne dla pracodawców.
„Leasing pracowników to pojęcie potoczne. W dokumentach, umowach i przepisach prawa pracy nie znajdziemy takiej formy. Dlatego zawsze tłumaczymy klientom, co faktycznie kryje się pod tą nazwą” – wyjaśnia Michał Solecki, przedstawiciel Worksol.
Najczęściej, gdy firmy mówią o leasingu pracowników, mają na myśli pracę tymczasową. Jest to jedyna forma „wynajmu” pracowników, która została wprost uregulowana ustawą o zatrudnianiu pracowników tymczasowych. W tym modelu formalnym pracodawcą jest agencja pracy tymczasowej, natomiast pracownik wykonuje swoje obowiązki na rzecz pracodawcy użytkownika.
Drugim modelem, który bywa błędnie nazywany leasingiem, jest rekrutacja jednorazowa, czyli klasyczne zatrudnienie bezpośrednie. Agencja odpowiada wyłącznie za pozyskanie kandydata, a po podpisaniu umowy o pracę lub umowy cywilnoprawnej wszelkie obowiązki przechodzą na firmę zatrudniającą.
Trzecim rozwiązaniem jest outsourcing procesowy, często stosowany w dużych zakładach produkcyjnych. W tym przypadku firma zewnętrzna nie „wypożycza” pracowników, lecz przejmuje odpowiedzialność za cały proces, np. pakowanie, montaż czy obsługę linii produkcyjnej.
„Różnice pomiędzy tymi modelami są ogromne. Dlatego używanie jednego hasła do opisu trzech zupełnie różnych usług wprowadza niepotrzebne zamieszanie” – podkreśla Michał Solecki.
Worksol konsekwentnie edukuje rynek, że kluczowe znaczenie ma dobór właściwego modelu współpracy, a nie sama nazwa usługi. Dzięki temu firmy mogą uniknąć ryzyk prawnych, finansowych i organizacyjnych, które często wynikają z błędnego rozumienia pojęcia leasingu pracowników.

















Komentarze