Zgodnie z przewidywaniami w wyjściowej szóstce zdobywcy Tauron Pucharu Polski doszło do kilku zmian. Na rozegraniu zamiast Marcina Komendy pojawił się Rafał Prokopczuk, na przyjęciu w miejsce Wilfredo Leona - Jakub Wachnik, zaś na libero Thalesa Hossa - Maciej Czyrek. Z kolei na środku bloku miejsce Aleksa Grozdanova zajął Daenan Gyimah. W zespole z Chełma trener Krzysztof Andrzejewski wystawił najsilniejszy skład z reprezentantem Iranu Armihosseinem Esfandiarem, Remigiuszem Kapicą i Blankenauem na rozegraniu.
Goście rozpoczęli od skutecznych ataku Efsandiara i Tomasza Piotrowskiego (2:0). Chwilę później po skutecznym bloku było już 3:0. Lublinianie zmuszeni zostali do odrabiania strat. Bardzo szybko na tablicy wyników pojawił się remis 3:3. Na 4:3 dla beniaminka podwyższył Remigiusz Kapica. Chełmianie przekonali się, że otwiera się przed nimi szansa na sprawienie niespodzianki. Rzucili wszystkie swoje siły. Po składnych akcjach prowadzili 12:9. W tym momencie o przerwę w grze poprosił szkoleniowiec lublinian Stephane Antiga.
Beniaminek nie zwalniał tempa. Po ataku Kapicy InPost ChKS prowadził 18:14. Natychmiast o drugą przerwę w grze poprosił trener Antiga. Po asie Łukasza Swodczyka goście prowadzili 21:15. Mistrzowie musieli odrabiać straty. Maciej Zając skończył atak ze środka na 17:22. Po autowym ataku Hilira Henno Bogdanka LUK przegrywała 17:24. Partię otwarcia skutecznym atakiem zakończył Esfandiar (25:17 dla InPost ChKS).
W drugim secie na placu gry pojawił się Jackson Young, który zastąpił Kewina Sasaka. W miejsce ostatnie na atak trener Antiga przestawił Henno. Bardzo szybko mistrzowie objęli prowadzenie 4:0, a trener gości Krzysztof Andrzejewski wykorzystał pierwszą przerwę w grze. Beniaminek nie poddawał się (9:7). Tomasz Piotrowski obił lubelski blok i strata beniaminka wynosiła już tylko punkt (13:12).
Po zaciętej wymianie Jakub Wachnik zapunktował na 15:13. Odsłona zakończyła się dotknięciem siatki przez Swodczyka i autowym atakiem Esfandiara (25:20 dla lublinian).
Trzecia partia to 3:1 dla Bogdanki LUK. Goście jednak szybko odrobili straty (3:3). Wraz z upływem czasu obie drużyny punktowały, czasami seriami: 7:4, 9:6, 13:11, 15:13. Gyimah zablokował Kapicę i gospodarze wygrywali 16:13. O przerwę w grze poprosił trener Andrzejewski.
Przyjezdni próbowali odrabiać straty. Po autowym ataku Wachnika beniaminek wyszedł na prowadzenie 20:19. W kolejnej akcji podwyższył Tomasz Piotrowski (21:19). Teraz to mistrz Polski musiał odrabiać straty: 20:23. Na 21:23 zapunktował Wachnik. Gospodarze zdołali obronić dwie piłki setowe. 25. punkt zdobył dla chełmian Kapica (25:23).
Aby myśleć o wywalczeniu punktów we wtorkowy wieczór mistrzostw Polski musieli wygrać dwa kolejne sety. Czwarty od początku był wyrównany i zacięty: 5:5, 7:7, 8:8. Zaczęło być bardzo ciekawie. InPost ChKS prowadził 11:9, 13:12, 15:13, 16:14, 17:15, 18:16. Do remisu 18:18 z zagrywki doprowadził Henno. Chełmianie nie dawali jednak za wygraną, prowadzili 20:18.
Końcówka była emocjonująca. Lublinianie obronili cztery meczbole, chełmianie - dwa setbole. Set zakończył się zwycięstwem beniaminka 29:27, a mecz 3:1. Bez wątpienia, wygrana 3:1 ostatniego w tabeli InPost ChKS nad mistrzem i zdobywcą Pucharu Polski to dużego kalibru sensacja.
Bogdanka LUK Lublin - InPost ChKS Chełm 1:3 (17:25, 25:20, 23:25, 27:29)
Bogdanka LUK: Prokopczuk (2), Gyimah (10), McCarthy, Wachnik (13), Henno (11), Sasak (2), Czyrek (libero) oraz Zając (7), Young (13).
InPost ChKS: Blankenau (2), Swodczyk (4), Piotrowski (16), Kapica (26), Turski (9), Esfandiar (7), Sonae (libero) oraz Rusin (8), Fasteland (1).
MVP: Remigiusz Kapica (InPost ChKS).


















Komentarze