Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Za zimno w lubartowskich mieszkaniach? Spółdzielnia odpiera zarzuty

W internecie pojawiły się negatywne komentarze ze strony mieszkańców Lubartowa, którzy narzekają na niedogrzane mieszkania w blokach miejscowej spółdzielni mieszkaniowej. Winne mają być założone rok temu pompy ciepła, które zastąpiły ciepło systemowe z komunalnej ciepłowni.
blok_Lubartów
Bloki lubartowskiej spółdzielni od zeszłego roku korzystają z własnych pomp ciepła

Źródło: SM Lubartów

Letnie grzejniki, niedogrzane mieszkania, chłodne poranki, wilgoć - pod jednym z internetowym postów na facebooku pojawiły się dziesiątki komentarzy lubartowian, którzy skarżą się na zbyt niską temperaturę w swoich lokalach. Według internautów problem pojawił się po przejściu z ogrzewania z miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej (PEC) na własne źródła - pompy ciepła wspierane fotowoltaiką. Na domiar złego urządzenia mają hałasować, co utrudnia zasypianie, a także wywoływać nieprzyjemne wibracje. Przypominamy, że lubartowska spółdzielnia jako pierwsza w Polsce tak szeroko zainwestowała w energetyczną samodzielność, wydając na ten cel ok. 70 mln zł z 50-procentową bonifikatą z BGK. 

Biorąc pod uwagę szeroki odzew, jaki wywołał post lokalnego portalu, można byłoby przypuszczać, że SM w Lubartowie od kilku tygodni jest zasypywana skargami na zbyt niską temperaturę grzejników oraz hałasujące urządzenia. Tak się jednak nie dzieje. 

- Otrzymaliśmy dosłownie kilka zgłoszeń dotyczących temperatury w mieszkaniach i kilka kolejnych dotyczących wibracji - mówi Jacek Tomasiak, prezes lubartowskiej spółdzielni. - To są wartości podobne do tych, które otrzymywaliśmy zawsze, także wtedy, gdy korzystaliśmy z usług PEC-u. Najczęściej przyczyną problemu są nieodpowietrzone grzejniki lub zapchane filtry na instalacji. Wszystkim zajmujemy się na bieżąco. Chciałbym też podkreślić, że zwiększyliśmy temperaturę wody o dwa stopnie i mamy jeszcze spory zapas. Nie możemy jednak podkręcić jej z 60 na 80 stopni, bo byłoby to niebezpieczne dla ludzi. Grzejnikiem wtedy można byłoby się poparzyć - tłumaczy. 

Pracownicy SM zlokalizowali także przyczynę wspomnianych wibracji. To zamarznięte poduszki amortyzujące działanie pomp. Pomóc ma podłożenie pod nie gumowych elementów, a w razie problemów z nadmiernym hałasem - użycie mat wygłuszających. Prezes spółdzielni zachęca wszystkich lokatorów, którzy uważają, że w ich mieszkaniach jest za zimno do kierowania zgłoszeń bezpośrednio do SM. Mieszkańców Lubartowa, którzy posiadają mieszkania w blokach ogrzewanych pompami ciepła my natomiast zachęcamy do komentarzy. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama