Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Port przeładunkowy w Małaszewiczach to gigainwestycja. „Nowe miejsca pracy i miliardy do budżetu”

- Suchy port w Małaszewiczach po latach zaniedbań wreszcie rusza - ogłosił wojewoda lubelski Krzysztof Komorski. Ma się to wiązać z wieloma nowymi miejscami pracy na Lubelszczyźnie. I nawet pięćdziesięcioma miliardami rocznego wpływu do budżetu państwa w ciągu dziesięciu lat.
Port przeładunkowy w Małaszewiczach to gigainwestycja. „Nowe miejsca pracy i miliardy do budżetu”

Autor: JM

O porcie przeładunkowym w Małaszewiczach już na początku roku, przy okazji porozumienia między PKP PLK a PKP Cargo, pisaliśmy, że to największy w Polsce, a także jeden z najbardziej kluczowych w Unii Europejskiej, lądowy węzeł przeładunkowo-logistyczny przy granicy z Białorusią, działający w rejonie stacji Małaszewicze i kolejowego przejścia granicznego Brześć–Terespol. W praktyce jest to zespół terminali i infrastruktury kolejowej, gdzie przeładowuje się towary między szerokim torem 1520 mm zorientowanym na kierunek wschodni a europejskim 1435 mm, z obsługą celną i zapleczem magazynowym. 

Znaczenie strategiczne Małaszewicz wynika z położenia na głównym korytarzu kolejowym łączącym Europę z Azją. To „brama” dla intermodalu, która wpływa na konkurencyjność Polski jako hubu tranzytowego, skraca łańcuchy dostaw dla przemysłu i handlu, a z perspektywy państwa ma też wymiar odporności logistycznej.

Przełom

Przez wiele ostatnich miesięcy politycy PiS-u zarzucali ekipie rządzącej, że w sprawie portu przeładunkowego w Małaszewiczach nic się nie dzieje. Niezależnie od tego, czy mieli rację, w 2026 roku takie głosy nie mają już odzwierciedlenia w rzeczywistości. 

W sali kolumnowej Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego odbyła się konferencja, na której przemawiali Krzysztof Komorski (wojewoda lubelski), Wojciech Wołoch (wicewojewoda lubelski), Andrzej Maj (wicewojewoda lubelski), Marta Wcisło (posłanka do Parlamentu Europejskiego), Piotr Wyborski (prezes PKP Polskie Linie Kolejowe), Marek Słomka (prezes PKP Cargotor), Michał Litwiniuk (prezydent miasta Biała Podlaska) i Wojciech Sosnowski (radny Sejmiku Województwa Lubelskiego).

- Port Małaszewicze po latach zaniedbań wreszcie rusza. I to na dużą skalę dzięki decyzjom podjętym pod koniec ubiegłego roku oraz w roku bieżącym. Podpisano niezbędne umowy, które pozwalają rozpocząć proces inwestycyjny i uporządkować sytuację portu, w tym kwestie infrastruktury kolejowej, znajdującej się obecnie w zasobach PKP PLK. Przez lata słyszeliśmy obietnice, oglądaliśmy konferencje i propagandę. Dziś podejmujemy konkretne decyzje - mówił wojewoda Komorski.

- Małaszewicze to projekt o znaczeniu nie tylko regionalnym, ale także europejskim. To element bezpieczeństwa gospodarczego Unii Europejskiej i kluczowy punkt na mapie transportowej wspólnoty. Ten region ma wszystko, czego potrzeba do realizacji tak dużej inwestycji. Zaplecze kolejowe, dostęp do terenów inwestycyjnych i gotowość samorządów do współpracy. To proces, który wygeneruje kolejne inwestycje, obejmujące co najmniej dwie gminy oraz całą infrastrukturę towarzyszącą. Łączna wartość przedsięwzięcia to około 6 miliardów złotych. To środki związane zarówno z samym portem, jak i z infrastrukturą kolejową. Przez lata były tylko zapowiedzi. Dziś jest gotowy model i realne działania. Ten proces trwa i nie zostanie zatrzymany - przekonywała europosłanka Wcisło.

- To ogromny impuls dla regionu. Powstaną nowe miejsca pracy. Skorzystają firmy transportowe, logistyczne i budowlane. Zwiększą się wpływy do budżetów gmin, co jest szczególnie ważne dla tego obszaru. To także wzmocnienie pozycji Polski na rynku przewozowym. Małaszewicze są bramą Unii Europejskiej i najszybszym szlakiem z Azji do Europy. Poprzednia władza nie zrealizowała tej inwestycji. Chciała sprowadzić Małaszewicze do roli lokalnego węzła logistycznego. My ten port odbudowujemy i rozbudowujemy. To inwestycja strategiczna, która będzie realizowana - dodawał Komorski.

Zainteresowanie z Chin

- We wtorek Rada Ministrów przyjęła program obejmujący Port Małaszewicze. To nowelizacja, która umożliwia realizację inwestycji w perspektywie najbliższych lat. Wczoraj byłem na miejscu i widziałem skalę zaniedbań infrastrukturalnych. Stan jest trudny, ale mamy konkretne rozwiązania. Już w krótkim czasie możemy zwiększyć przepustowość portu. To działania, które da się wdrożyć szybko i które przyniosą realne efekty - opowiadał Piotr Wyborski, prezes PKP Polskie Koleje Liniowe.

- Dla nas to moment przełomowy. Już teraz możliwe są zmiany techniczne, które poprawią funkcjonowanie portu. W pierwszej kolejności można zwiększyć prędkość przejazdu pociągów z trzydziestu do czterdziestu kilometrów na godzinę. Zainteresowanie biznesowe jest bardzo duże, zarówno ze strony chińskiej, jak i polskich klientów. Obecnie obsługiwanych jest siedemnaście par pociągów. W ciągu najbliższych lat chcemy zwiększyć tę liczbę do dwudziestu pięciu, a docelowo nawet do trzydziestu - uzupełniał Marek Słomka, prezes PKP Cargotor.

Michał Litwiniuk, prezydent Białej Podlaskiej, podkreślał, że inwestycja jest olbrzymią szansą na rozwój regionu. W podobnym tonie wypowiadali się wicewojewodowie Wołoch i Maj, a także radny sejmiku wojewódzkiego Sosnowski.

Pięćdziesiąt miliardów złotych 

Europosłankę Wcisło i prezesa Słomkę spytaliśmy, na ile realne są szacunki, według których w ciągu dziesięciu lat port przeładunkowy w Małaszewiczach, w którego inwestycja pochłonie trzy i pół miliarda złotych, w ciągu dziesięciu lat zacznie przynosić wpływu do budżetu państwa rzędu pięćdziesięciu miliardów w polskiej walucie rocznie.

- Jeden kontener, który przejeżdża przez Małaszewicza, to około osiem tysięcy dolarów opłat i ceł. To ile przejedzie ich przez Polskę, zależy od infrastruktury, która w tej chwili jest niebywale przestarzała, ale to się zmieni - powiedziała Wcisło.

- Mówimy o bardzo dużych pieniądzach. Im więcej par pociągów obsłużymy, ten więcej wpłynie do budżetu państwa. W zeszłym roku było to sześć miliardów. Po inwestycji wpływy do budżetu państwa będą liczone w dziesiątkach miliardach złotych. Scenariusz z pięćdziesięcioma miliardami jest możliwy, zależy od skali przewozów i rozwoju infrastruktury kolejowej - doprecyzował Słomka. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama