Na razie kibice z Lublina mogą z zazdrością spoglądać na poczynania na rynku transferowym innych klubów występujących w PKO BP Ekstraklasie.
Po zakończeniu pierwszej części sezonu Motor wystawił na listę transferową trzech graczy. Wolną rękę w poszukiwaniu nowych klubów dostali: Krystian Palacz, Renat Dadashov oraz Florian Haxha. Ten pierwszy jest ponoć bliski przenosin do Odry Opole, a dwóch kolejnych piłkarzy cały czas trenuje w Lublinie.
Później gruchnęły wieści o tym, że Michał Król i Bartosz Wolski zmienią pracodawców. Skrzydłowy ponoć podpisał obowiązujący od lipca kontrakt z Wisłą Płock. „Wolo” miał za to przenieść się do GKS Katowice. Ostatecznie kapitan ma jednak przedłużyć umowę z żółto-biało-niebieskimi.
Po stronie nabytków od wielu tygodni jest cisza. Motor działa w nietypowy sposób, bo po rozstaniu z Pawłem Golańskim za transfery odpowiadają: trener Mateusz Stolarski i prezes Zbigniew Jakubas. Na razie nie udało się pozyskać nikogo nowego. Wydawało się, że w rubryce przybyli na dniach będzie można wpisać Kiliana Bevisa. Reprezentant Gwadelupy (12 meczów i jeden gol w kadrze) zaczynał we włoskiej Serie D, później występował na Malcie, a od lata 2023 roku gra w Serbii. W 77 meczach ligowych tamtejszej Super ligi zaliczył: 16 goli i 21 asyst. W tym sezonie w 19 meczach zapisał na swoim koncie: cztery bramki i siedem asyst.
Zawodnik, który 13 lutego będzie obchodził 28 urodziny zdecydował się jednak przyjąć propozycję innego klubu.
– Temat upadł. Bevis odrzucił ofertę Motoru i na ostatniej prostej wybrał inny kierunek. Podobno Chiny – poinformował Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl.

















Komentarze