Gospodarze szybko strzelili dwa gole, bo jeszcze zanim minął drugi kwadrans na 2:0 podwyższył Jacques Ndiaye. Po zmianie stron piłkarze trenera Mateusza Stolarskiego często byli jednak w defensywie. Najważniejsze, że druga część sezonu rozpoczęła się od zwycięstwa, dzięki czemu żółto-biało-niebiescy zyskali trochę oddechu nad strefą spadkową.
– Zachowujemy bardzo ważne trzy punkty, bo ta liga jest naprawdę bardzo ciężka, dalej nie wiemy, w którą stronę podąży Motor. Raz patrzymy do góry, raz w dół. Nie mamy najlepszych zawodników w lidze, czy trenera, ale wymagałem, żeby to był nasz Motor, bez kalkulacji, bez zastanowienia się, Motor, który potrafi się poświęcić, wspierać i robić show. Kibice mimo pogody nie zmarzli i zobaczyli fajne widowisko zakończone trzema punktami – cieszy się Mateusz Stolarski.


















Komentarze